Kasia no właśnie nikt tego nie rozumie przede wszystkim jak kobieta ćwiczy na siłownie. Ja to zawsze jestem porównywana z jakimiś chłopami heh...
Iza - ja się zastanawiam czy prowadzenie tego dziennika ma sens, mam więcej kłopotów z nim w życiu prywatnym i ciągle słyszę jakieś docinki.
Caramel - na tej "mostowej" fotce nawet widać z oddali tych żuli. Jednego to chciałam rozjechać bo właśnie oddawał produkty uboczne metabolizmu na kamienie :-/ no i oczywiście usłyszałam jakiś komentarz odnośnie swojego tyłka. Żenujące to jest.
Wstawię jeszcze zdjęcie mojego rowerka
Fantastycznie się na nim jeździ. Opony świetnie trzymają się podłoża i nawet na asfalcie/betonie nie toczą się jakoś ciężko i całkiem dobrze się jedzie, słychać tylko takie "mlaskanie"

ale to typowy rower MTB, więc nie bardzo nadaje się na jazdę po mieście
Czasami tylko trochę straszno jest, żebym nie dostała od kogoś po mordzie i żeby go mi ktoś nie zawinął.
Najbezpieczniej jest mieć jakiegoś makrokesza za 150 zł

, ale na tym to bym się bała jeździć, żeby mi sie nie rozpadł podczas zjazdu z górki
