Pudzian prawdopodobnie myśli, że walki są takie same jak SM. Pewnie myśli, że się nauczy kilku technik, ma siłę i może wszystko. W SM żaden trener mu nie pitolił bo on sam wiedział co robić i tak myśli o MMA.
Że mu woda sodowa uderzyła do głowy...? Mogła, to nie jest nic nadzwyczajnego.
No i to, że "go nikt nie skończy", ten cytat najlepiej oddaje jego pojęcie o SW.
Już nie mówiąc o nokautach, bo to się zdarza i nawet "misio" Emelianenko prawie na dechach wylądował.
Tak on chyba nie dopuszcza do siebie myśli, że ktoś zbije go jak psa i pogoni po ringu jak Najmana. (i wcale bym się nie zdziwił).
I druga sprawa. Chyba sobie nie zdaje sprawy z tego, co się może stać gdy się walczy mimo kontuzji, albo szarpie w sytuacji praktycznie bez wyjścia?
Co Wy o tym sądzicie?
Że mu woda sodowa uderzyła do głowy...? Mogła, to nie jest nic nadzwyczajnego.
No i to, że "go nikt nie skończy", ten cytat najlepiej oddaje jego pojęcie o SW.
Już nie mówiąc o nokautach, bo to się zdarza i nawet "misio" Emelianenko prawie na dechach wylądował.
Tak on chyba nie dopuszcza do siebie myśli, że ktoś zbije go jak psa i pogoni po ringu jak Najmana. (i wcale bym się nie zdziwił).
I druga sprawa. Chyba sobie nie zdaje sprawy z tego, co się może stać gdy się walczy mimo kontuzji, albo szarpie w sytuacji praktycznie bez wyjścia?
Co Wy o tym sądzicie?
