Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
0
Napisanych postów
17
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
53
Witam!!!!
Wczoraj miałem konsultacje z lekarzem odnośnie mojeo zerwanego ACL i rekonstrukcji. W poniedziałek mam robioną artroskopie bo mam jeszcze uszkodzoną łąkotkę będzie ona przypiłowywana i kolano będzie przygotowywane na rekonstrukcje. I teraz mam pytanie odnośnie właśnie tej artroskopii bo niektórzy ludzie i lekarze twierdzą że lepiej nie robić artro tylko podczas rekonstrukcji odrazu zrobić łąkotkę i ACL. Pytałem o to lekarza i powiedział mi że owszem robi się tak ale przeszczep jest wtedy na nieprzygotowanym stawie i ryzyko złego zrostu jest większe niż na kolanie po wcześniejszej artroskopi. A jak u Was było?? Również najpierw artroskopia i rekonstrukcja czy odrazu ACL???
Szacuny
0
Napisanych postów
17
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
53
Aha i jeszcze jedno pytanko. Ile czasu mija po artroskopii żeby znowu móc normalnie chodzić i pracować a ile czasu po reko trzeba żeby móc znowu wrócić do pracy
Szacuny
6
Napisanych postów
454
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1365
Fura, ja mialem artroskopie dopiero pozniej rekonstrukcje. Okres miedzy tymi zabiegami musi wynosic conajmniej 2 msc. Po artroskopii na drugi dzien biegalem (wiem, ze nie wolno ale czulem sie doskonale), ale to moze dlatego ze tylko kawalek lakotki mialem wyciety i przygotowane do rekonstrukcji. A po rekonstrukcji zeby normalnie chodzic to ok. miesiac a wrocic do normalnej fizycznej pracy to tak ok 3-4 msc.
Deisy, dlatego nie polecam prywatnych klinik. Dla tych lekarzy liczy sie tylko kasa. Malo co interesuja sie pacjentem. Moj kolega tez robil w prywatnej i gdybym mu nie powiedzial ze potrzebna jest 6 msc rehabilitacja to by nie wiedzial.
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
131
Moim zdaniem lepiej robić wszystko za jednym zamachem, sama atroskopia załatwia tylko uszkodzenia łąkotki itp. i przygotowuje
kolano do rekonstrukcji w ten sposób, że obcinają jakieś tam kikuty po zerwanym wiązadle. Potem po samej atroskopii trzeba czekać przynajmniej 2 miechy na następną artro-rekonstrukcję, tak więc cały proces leczenia się przedłuża.
A lekarze, jak to lekarze muszą te swoje decyzje przecież jakoś uzasadniać.
Po samej atroskopi można szybko zacząć chodzić, w przeciwieństwie do rekonstrukcji - pewnie dopiero po 3-4 tyg. bez kul, ale w stabilizatorze
Szacuny
0
Napisanych postów
17
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
53
No tak czas sie wydłuża tylko czy faktycznie jak sie robi wszystko na raz to ten staw jest slabszy bo nie przygotowany wczesniej. A mam jeszcze takie pytanko bo wiem ze reko ACLa różnie kosztuje prywatnie ale tak od 8 do 14 tyś a czy artroskopia tez jest wykonywana prywatnie i ile kosztuje
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
131
Do braiquin:
Czy to przypadkiem nie u Ciebie nie można zrobić było reko Larsem, bo Ci obcieli kikuty po wiązadle ?
Czy w prywatnych, czy w państwowych traktują ludzi podobnie,
generalnie mało się interesują, na wizycie brakuje im czasu na jakiekolwiek wyjaśnienia, no chyba, że się trafi na lekarza z powołania, tylko jak na takiego trafić ???
Do fura_85 :
Na pewno artroskopię można zrobić też prywatnie, trzeba podzwonić
po klinikach i się rozeznać w cenach
Szacuny
0
Napisanych postów
34
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
194
deisy63 ,po upadku bolało mocniej bo zrosty się pozrywały.To normalne że boli bardziej.I stabilność wydaje mi się jakby mniejsza ale może jestem poprostu przewrazliwiona.
Szacuny
0
Napisanych postów
23
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
211
No właśnie,niepokoi mnie tak niestabilność,bo ból jako taki minął,noge juz prostuję i zginam tak na 90st.chodze bez kul,przy nacisku całym ciężarem ciała da się wytrzymać,obrzęk się pomniejsza,niby wszystko wraca do normy,ale jak stawiam kroka to czuje,że to ja musze nadać tor chodu,bo moja noga chce iść inną strona.Czuje,że jest niestabilna,dlatego pytam ,czy to może tak być,że niestabilnośc jest spowodowana tym,że jeszcze coś blokuje przy zginaniu.Czy np.osoby które są zaraz po rekonstrukcji też nie mają 100% stabilności?
Szacuny
3
Napisanych postów
40
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1026
Ja mimo 3 rekonstrukcji acl do dzisiaj nie mam stabilnego kolana widać to na tym filmiku:
http://www.fotosik.pl/video/1dfd0dd116efdb2f.html, tak więc deisy nie przejmuj się na zapas może nic się takiego strasznego nie stało, do poniedziałku już niedaleko.
Zmieniony przez - ecli1983 w dniu 2010-02-21 00:20:48
Szacuny
0
Napisanych postów
34
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
194
Wydaje mi się że jeszcze przez jakis czas trzeba pilnować stabilności napięciem mięśni,przeciez jak się urwało więzadło to nam się ta noga jakoś przegięła i ot tak sobie odrazu nie bedzie cudownie nowa,musi się wszystko zrosnąć.Tak bynajmniej ja sobie sama tłumaczę.