Szacuny
2
Napisanych postów
260
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
4706
slyszalem,ze gwalt wspolwieznia jest karalne? to prawda czy prawo ma to gdzies? wiem ze wiezieniu sa to norma,ale nie slyszalem zeby ktos zostal ukarany za gwalt wspolwieznia.wiec jak to jest?
Zmieniony przez - Ottaviani w dniu 2009-07-23 18:46:32
Szacuny
4
Napisanych postów
69
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
4656
Jeżeli masz na myśli sytuacje między więźniami to raczej nie jest to karane bo przecież zdarzają się ****e, czy nawet jak wsadzają kogoś do tzw. "wora" to też w ramach poniżenia może dojść do gwałtu. Chociaż znam sytuację, w której osoba zatrudniona w magazynie żywnościowym musiała zostać zdjęta z pracy gdy okazało się, że w poprzednim zagładzie w sumie dla zabawy zmaltretowali i zgwałcili współwięźnia. Informacja ta wyszła od innego więźnia, na początku nie była potwierdzona ale w ramach prewencji trzeba było tak zrobić. Nie był on grypsującym ale wg. mnie gdyby to wyszło to mogło by dojść do zbiorowego "rzucenia garami" czyli odmówienia przyjmowania posiłków, szczególnie jeżeli chodzi o grypsujących. A jeśli chodzi Ci o taką sytuacje w sensie prawnym to najprawdopodobniej będzie to karane normalnie zgodnie z KK, ale to już najlepiej będzie wiedział Don Pawson
Zmieniony przez - smoczekms w dniu 2009-07-23 21:53:26
Szacuny
0
Napisanych postów
13
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
59
Witam wszystkich. Zacznę od tego, że przeczytałem cały wątek i była to ciekawa lektura, może z wyjątkiem "trzepakowych znawców" tematu, panienek płaczących nad "menami w puszce" i pytań o kropki na okiem, kreski nad uchem... Szacunek dla osób, którzy mają pojęcie, co piszą - wiadomo, dla których.
Mam pytanie do osób, które są w temacie: czy jest możliwa sytuacja, żeby SW ze złośliwości albo z powodu przepełnienia więzień usadziła pedofila z grypserą? Kiedyś znałem taki przypadek, wiele lat temu, że na osiedlu bywał "dziwny menel", kręcił się koło placu zabaw, a później zniknąć. Mówiono, że ponoć zabili go w więzieniu. Jak było naprawdę, tego nie wiem, ale interesuje mnie, czy istnieje taka możliwość jak przedstawiono w "Symetrii"?
Szacuny
4
Napisanych postów
69
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
4656
Nie wiem jak było kiedyś, ale na obecną chwilę nie widzę możliwości żeby pedofil siedział z grypsującymi. Po prostu żaden wychowawca lub pracownik ewidencji nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności. Więźniowie tego typu są osadzani w oddzielnych celach tzw. ochronkach. Mają oddzielne spacery, łaźnie a w ekstremalnych wypadkach podczas przeprowadzania przez kryminał np. do lekarza wstrzymywany jest ruch na całej trasie przejścia tak jak przy tzw. "N-kach". Sytuacja pokazana w Symetrii w obecnych czasach jest bzdurą totalną bo oddziałowy nie poinformował by innych więźniów o tym fakcie nawet po to żeby chronić własny tyłek.
Szacuny
0
Napisanych postów
13
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
59
smoczekms, też wydaje mi się to w tej chwili nieprawdopodobne. Znam relację z ZK w Sztumie, gdzie ochronka sąsiadowała przez ścianę ze zwykłą celą. Na ochronce siedział pedofil i ponoć nie wytrzymał psychicznie wrzut, walenia w ścianę itp. To było jakieś 2 lata temu. Ponoć się powiesił. Jeśli nawet sąsiadowanie przez ścianę może być niebezpieczne, to co mówić o wsadzaniu na sztywną celę takiego delikwenta. A sytuacja z osiedlowym menelem to połowa lat 80. Może wtedy było inaczej. Jeśli ktoś z Was słyszał o podobnym przypadku, to chętnie poczytam.