Baca dzwoni na policję i mówi:
- Gienek trzyma Maryśkę w drewutni.
Baca dzwoni po godzinie do Gienka i pyta:
- Byli?
- Byli.
- Porąbali drzewo?
- Porąbali.
- No to następnym razem ty dzwonisz że w mojej drewutni jest Maryśka....
Do baru wchodzi mężczyzna. Siada na stołku i zamawia piwo. Wypija je, zagląda do swojej kieszeni, krzywi się i zamawia następny kufel. Łyka piwo, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz. Powtarza operację kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta:
- Dlaczego za każdym razem po wypiciu piwa zagląda pan do kieszeni?
- Mam tam zdjęcie żony. Jeżeli patrzę na nią i zaczyna mi się podobać, to jest to znak, że czas już do domu.
Jasio siedzi w kościele i wymach**e, kręci różańcem na palcu. Podchodzi ksiądz i mówi:
- Dziecko moje drogie, nie machaj tym różańcem, bo na każdym siedzi mały aniołek.
Ksiądz odszedł, na to Jasio:
- No to się, kur**, teraz trzymajcie chłopaki!
Małgosia przychodzi do mamy:
- Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę, to jak wyjdę za mąż, to będzie tak jak ty z tatą?
- Tak, córeczko.
- A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taka stara panna jak ciocia Ola?
- Tak, córeczko.
- No to, kurna, fajne perspektywy...
Wariat-seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam!
Bardzo oszczędny pan Nowak z niezadowoleniem obserwował, jak jego syn ciągle nakładał sobie na talerz więcej niż mógł zjeść. Pewnego dnia postanowił więc nastraszyć syna.
- Jeżeli jeszcze raz nie zjesz wszystkiego - grozi - złożę na ciebie doniesienie na policji.
Po południu mały Hubercik wchodzi do komisariatu i zwraca się do dyżurnego:
- Czy był tu dzisiaj mój ojciec i złożył na mnie doniesienie, że nie zjadłem wszystkiego z talerza?
Policjant najpierw zdziwił się bardzo, a później uśmiechnął się i odpowiedział:
- Oczywiście że był, mój mały przyjacielu.
- Świetnie! To ja panu powiem, że on nie opłaca abonamentu za telewizor, nie płaci podatku za psa, a w piwnicy ma aparat do pędzenia bimbru!
Pani pyta Jasia:
- Jasiu, ile masz lat?
- Nie wiem.
- Ile jest gwiazd na niebie?
- Nie wiem.
- Jasiu, jak twój tata walczył na wojnie?
- Nie wiem.
- Jak babcia robi placki ziemniaczane?
- Nie wiem.
Jasiu przychodzi do domu i pyta mamę:
- Mamo, ile mam lat?
- 7.
- Mamo, a ile jet gwiazd na niebie?
- Tego nikt nie wie.
Idzie do taty:
- Tato, jak walczyłeś na wojnie?
- Krwią i blizną, synu.
Idzie do babci:
- Babciu, jak robisz placki ziemniaczane?
- Chlast, chlast i gotowe.
Następnego dnia w szkole:
- Jasiu, ile masz lat?
- Tego nikt nie wie.
- A ile jest gwiazd na niebie?
- 7.
- Jasiu, jak twój tata walczył na wojnie?
- Chlast, chlast i gotowe.
- Jak twoja babcia robi placki ziemniaczane?
- Krwią i blizną!
<aileen> chcesz jagodziankę?
<bini> a z czym?
<aileen> ...
<aileen> z truskawkami, ****a.
<dan> ty penisei
<dan> pensie*
<dan> pesni
<dan> peniesie
<dan> ****A! ty*****u
<mateo> dzis sie dowiedzialem, ze jeden z moich ziomow lizal sie z moja partnerka na studniowce
<namazs> sory
<mateo> za co?
<mateo> ja *******e, drugi
polecam naprawde polecam jak ktos chce plakac ze smiechu
http://www.kretyn.com/najlepsze