Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
jak narazie nie moge wykonac zadnego wiekszego ruchu dopiero drugi dzien jestem po zdjeciu gipsu i nie wiem kiedy bede mial odwage podniesc wysoko reke narazie lekarz nie kazal nic robic... nie wiem czy to dobrze... a glukozamine kupilem zaraz po zwichnieciu ale czy cos pomaga to nie wiem czytalem jeszcze ze kolagen jest dobry na satwy itp moze ktos stosowal
Szacuny
5
Napisanych postów
152
Wiek
41 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
502
jak kupiles glucosamine z msm to nie musisz kupywac kolagenu bo msm pobudza twoj organizm do wytwarzania wiekszej ilosci kolagenu fachowo zwiazki msm maja wpływa na synteze kolagenu co pobudza cos tam cos najlepiej kupic sobie joint terapy treka placisz okolo 130zl za 2 miesiace a to kompleks kolagen glucosamina itp. w jednym
Szacuny
0
Napisanych postów
29
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
293
Ja do dziś (z miesięczna przerwą) od zwichnięcia (czyli od 2 grudnia) wpierdzielam glicosaminę i kolagen.
Niektórzy twierdzą, że z tym kolagenem to trochę tak jakbyś stracił oko i jadł później zupę z świńskich oczu w nadziei, że ci nowe wyrośnie. U mnie na artroskopii wyszło, że miałem byczą bliznę na torebce z przodu, w czym kolagen i gloco miały może swój udział. Ja tam dalej to stosuję, póki nie szkodzi to dlaczego nie - a nóż pomoże.
Słyszałem też, że aby pobudzić organizm to wytwarzania zwiększonej produkcji tkanki maziowej w stawach to trzeba z 7 miesięcy wsuwać tego typu suple. Ja tam polecam - szczególnie ARTHRYL (drogi i tylko na receptę) i pastylki Colagen do ssania Olimpu.
Szacuny
0
Napisanych postów
17
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
97
No hejka wam wszystkim. Jestem dokładnie 3 tygodnie po ściągnięciu ortezy i chciałbym napisać jak tam u mnie z "rehabilitacją". Piszę w cudzysłowiu ponieważ sam sobie ćwiczę. Początkowo troszke przeforsowałem ręke. Zakwasy i wogóle ale po paru dniach przeszło i od tamtej pory jest coraz lepiej. Ręke podnoszę na jakieś 175 stopni. Już niewiele brakuje ale tą końcówkę cieżko wykonać. Do boku też problemu nie ma. Z rotacją również coraz lepiej. Nawet od ciała mogę wyginać rękę bez większego bólu ale nie do końca. Od sierpnia wybieram się na siłownię żeby troszkę odbudować i wzmocnić mięśnie (zalecenie lekarza). Jestem dobrej myśli i życzę powodzenia wszystkim. Natomiast co do wypowiedzi tutaj Pana co zwichnął sobie bark przy grze w piłkę to ja bym sobie oszczędził do operacji grania. Wiadomo jest to sport kontaktowy. Ja w takich sportach 2 razy zwichnąłem bark i oprócz tego jeszcze raz przy siatkówce i raz przy normalnym ruchu do góry. Też po 1 razie myślałem że będzie ok ale torebka stawowa po jednym razie może już być naciągnięta i trochę zniszczona. To zależy od rodzaju zwichnięcia. Ja bym nie ryzykował tylko już się zapisał na operację gdyż chwilę trzeba czekać. Niestety zwichnięcie to nie złamanie. W większości przypadków operacja to jedyne wyjście na powrót do w miare pełnego zdrowia bo nie ma co się oszukiwać że zwichnięty bark będzie tak samo sprawny w 100% jak zdrowy. Raczej zawsze będzie ciut słabszy no ale cóż zrobić. Należy uważać
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
To bylo moje 1-wsze zwichniecie i mam nadzieje ze ostatnie narazie przez 3 tyg lekarz kazal mi oszczedzac reke a pozniej mowi ze spokojnie na basen moge isc wiec mysle ze bardzo nie uszkodzilem torebki stawowej skoro tak mowi. Obecnie jestem 3 dzien po zdjeciu gipsu i za wysoko nie moge podniesc reki ale kiedy juz bedzie to mozliwe zaczynam "rehabilitacje" na poczatku jakies domowe cwiczenia nastepnie stopniowo na silowni postaram sie robic cwiczenia dzieki ktorym uda mi sie rozwinac miesnie naramienne moze dzieki temu bark bedzie stabilniejszy
Szacuny
0
Napisanych postów
46
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
139
przybyu cos wczesnie pisales o ortezach stabilizujacych...czy ktos tego uzywa. Nie wiem czy ktos Ci odpowiedzial bo nie chcialo mi sie zbytnio czytac. Ja takiej ortezy uzywalem od wrzesnia 2007 do 5czerwaca (od dnia operacji 6czerwca juz tego nie nosze). Moje zdanie na ten temat jest taki ze orteza napewno wzmacnia staw barkowy, ale jak dlugo jej uzywasz to miesnie traca sile (czytalem kiedys ze w niektorych przypadkach, uzywanie takich ortez porwadzi do zaniku miesni) poniewaz w takiej ortezie cos robiac czy czwiczac jakikolwiek miesien obreczy barkowej wszystko jest wspomagane wlasnie orteza stabilizujaca.....Jedenk lekarz mi powiedzial ze takie cos jest dobre tylko przy ciezszych praacach i w miejscach gdzie jest wielu ludzi, gdyz taka orteza chroni przed zwichnieciem podczas zderzenia sie z kims...
Szacuny
0
Napisanych postów
11
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
53
O wlasnie... bo ja moze nie dopowiedzialem... ja chce tego uzywac tylko w czasie gry w pilke nozna... Generalnie juz przestalem sie wspinac i grac w siatke... Nawet pilki z autu nie wyrzucam... ale ostatnio zwichnalem sie... przyjmujac pilke.. lewa noga - poprostu zamach zrobilem...
I chce cos co na tyle wzmocni - ustabilizuje na czas gry (moze troche unieruchomic - ograniczyc ruchy - w koncu gram nogami - reakami tylko balans nie?)
tutaj sa takie ortezy - Omo Lux, Omo Med, Omo Hit - ktos wie moze jak sie cos takiego sprawuje w praktyce? Lekarz w srode na pytanie o ortezy takie zachowal sie jak wytrawny polityk - mowil 5 min, a nic nie powiedzial...
Szacuny
0
Napisanych postów
2
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
38
Dzieki za wczesniejsze rady z barkiem wszystko ok. Z kolei mam inne pytanie- od operacji minely cos okolo trzy misiace. Za miesiac bede mial mozliwosc dolaczenia do druzyny wioslarskiej, ale bedzie to dopiero 4 miesiac wiec wedlug zalecen lekarzy kiepsko raczej. Moze ktos napisac z madrych ludzi z forum co robic i czy moge sie juz wysilac na tyle zeby wioslowac?
Szacuny
0
Napisanych postów
11
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
53
Voznyvip... dzieki za info... musze sie gdzies wybrac poogladac te ortezy, przymierzyc, obadac zakresy ruchow i jak to stabilizuje...
Teraz cwicze barki - oba mam wadliwe :( - lewy mimo ze zwichnalem w poprzedni wtorek - 1,5 tyg. temu - staram sie systematycznie robic cwiczenia i miec ciagle rozgrzane miesnie okalajace staw. Te cwiczenia izometryczne sa chyba rzeczywiscie przydatne... duzo lepiej i pewniej sie czuje kiedy mam te miesnie stale rozgrzane, a nawet ponapinane... Juz nawet na rowerze jezdzilem wczoraj... we wtorek chcialbym w pile pograc... nad dyplomem usiedziec sie nie da... tylko troche sie boje ponownego zwichniecia... a stabilizatora nie zalatwie do tego czasu ... najwyzej potruchtam wokol boiska - a fajne - sztuczna trawa - rowniutkie... :/