Witam wszystkich pryszczatych! Ja mam już 23 lata i walczę z tym jakieś 8 lat. Wypróbowałem na sobie absolutnie WSZYSTKIE dostępne na rynku środki, przez rok leczyłem się też homeopatią. Od dwóch miesięcy jestem na ostatniej desce ratunku jaką jest już wyżej wspomniany Roacutan. Do wyleczenia daleka droga, ale są pewne symptomy, którą pozwalają mieć nadzieję. Ostrzegam przed hurraoptymizmem na początku brania leku, bo po początkowych gwałtownych objawach i chwilowemu zaleczeniu zmian, u większości leczonych (także u mnie) występuje faza druga - pogorszenie. Wyłaża wtedy wszytskie głębokie zaskórniki (często ropiejąc) i wygląda się jeszcze gorzej niż na początku leczenia. Mi ten etap powoli się kończy (przynajmniej mam taką nadzieję, ale wszystko na to wskazuje). Teraz powinno być już tylko lepiej.
Koszta kuracji niebagatelne. Dawka podstawowa: 0,5 mg/kg ciała. Przy wadze 80 kg, biorę 30mg (na początku brałem 40, teraz obniżono mi dawkę) na dobę. Cena 30 kapsułek po 20 mg to ok.300 zl, więc na miesiąc trzeba wydać jakieś 600.
Pozdrowienia dla wszystkich biorących izotretinoinę
Koszta kuracji niebagatelne. Dawka podstawowa: 0,5 mg/kg ciała. Przy wadze 80 kg, biorę 30mg (na początku brałem 40, teraz obniżono mi dawkę) na dobę. Cena 30 kapsułek po 20 mg to ok.300 zl, więc na miesiąc trzeba wydać jakieś 600.
Pozdrowienia dla wszystkich biorących izotretinoinę
