Wilk'u (fajnie ze masz nowy nick) tez myslalem o takich workach, nie jest to zly pomysl. Pamietam jak uczestnicy cos wyrzynali, ale chyba byly to ich ubrania, te w ktorych pokonywali przeszkody. Plecak mogl zamoknac podczas przechodzenia przez tzw. klatke komandosa i czasem na bagnach. Dlatego warto jest miec rzeczy w workach, tylko zebys nie zapakowala wszystkich rzeczy do dwoch workow, bo moze sie okazac, ze na przebranie skarpetek i butow bedzie malo czasu, a Ty przez kilka minut bedziesz ich szukala w tym worku

Myslalem, tez o zaopatrzeniu sie w pokrowiec na plecak (to zalezy od funduszy). W przypadku przechodzenia przez klatke komandosa, mozna polozyc plecak pokrowcem do dolu i uchronic go przed zamoknieciem. Pokrowiec doradzil mi Misiorek, bo jest on bardzo przydatny na bagnach, gdzie jest pelno szlamu, ktory potrafi usyfic caly plecak. A pokrowiec moze przed tym uchronic. Ale to raczej detal. Zreszta wiele zalezy od tego jaki masz plecak, czy szmaciany, czy z trudno przemakalnego materialu.
Jacek, fajnie ze sie odezwales, bo od pewnego czasu nie dawales znaku zycia

Na Selekcji mozna miec zasypke, wlasny plaster i polopyryne (aspiryne). Biore ze soba rekawiczki taktyczne (takie bez palcow), przydadza sie podczas przechodzenia po linach lub zabawy z pniami. Moga uchronic przed obtarciami lub skaleczeniami, ktore nie sa grozne, ale moga byc uciazliwe.
Pozdrawiam