@ Gats 2
chyba mamy rożne wyobrażenia nt zapasów. Mam kolegę, byłego mistrza Polski juniorów, którego uczył przedwojenny zawodnik potem trener zapasów. Twierdził on mniej więcej tak:
trener"dzisiaj zapasów prawdziwych/przedwojennych już nie ma sensu uczyć, ponieważ ludzie nie są przygotowani. Są za słabi kondycyjnie, nie mają przygotowania, treningu nie wytrzymają"
.
Kolega trening wytrzymał, mistrzostwo zdobył. Wspomina, że poszedł na trening ju- jitsu by się rozwinąć. Na drugim czy trzecim treningu wpier....:) dwóm brązowym pasom i stwierdził, że nie ma tam czego szukać.
Mówimy zdaje się o zapasach sportowych i tych z uznawanymi obecnie za "brudne" technikami. Z szermierki też pozostał jedynie sport z jego zasadami, jupiterami, określonym czasem starcia, punktacją i ochraniaczami. Co to ma wspólnego z prawdziwą walką? Kiedyś byliśmy potęgą w robieniu szablą, przyznał to nawet Borsciew na seminarium ucząc jednego z uderzeń systemy analogicznym do cięcia polskiej szkoły szabli, którą b. ceni.
Zapewne i judo zostało ogładzone do strawnego na potrzeby widowiska sportowego kształtu. Nie bagatelizujmy żadnych sztuk walki, zwłaszcza tych z tysiącletnią historią. Tworzyli je ludzie, którym wielu współczesnych "miłośników sztuk walki" nie dorasta do rzeczonego "brzuchola".
pozdr.
K.
Zmieniony przez - kojanis w dniu 2018-04-02 20:18:14
Zmieniony przez - kojanis w dniu 2018-04-02 20:19:36