Creative - nie dzieliłbym tego nawet na tygodnie tylko na dany okres czasu z możliwością przerwy w trakcie - prezerwa w tym wypadku oznacza inny trening. Sam znam cięzary w danych ćwiczeniach jakimi robie. Robiłem kiedyś większymi ale było to zwykłe targanie ciężaru. Teraz trenuje troche mniejszymi ale w zupełnie inny sposób. CO jest ważne dla zwiększenia hipertrofii czy pobudzenia syntezy białek w mięsniach? Odpowiednie bodźce zaaplikowane mięśniom. Bodźce moga być różne. Kluczem jest wykonana praca. Praca to nie ilość ciężaru, bo mięsnie nie wiedzą czy na sztandze jest 80kg czy 120kg. Wystarczy tą samą sztangę złapać inaczej a nacisk, rozkład siły działającej na ciało bedzie zupełnie inny. Złapmy sztangę normalnie utrzymamy ją bezproblemu, złapmy jak nóż tylko z jednej strony, jednorącz, to już głupiej 20kg olimpijki w pozycji poziomej nie utrzymamy.
Więc cięzar to narzędzie, a nie coś co daje przyprosty.
Wykonana praca dla mnie to przede wszystkim czas pod napięciem, słynne z angielskiego TUT(time under tension). Wykonuje niemal wszystkie ćwiczenia w róznym tempie. 4010 3010 2010 -
co to oznacza? 4010 -> 4sek fazy ekscentrycznej, 0sek, zatrzymania w pełnym rozciągnięciu mięśnia, jak najbardziej dynamiczne i sile spięcie(upisuje jako 1 - bo większośc cwiczen to ok.1sek, ale często pisze x, po szybciej wykonamy wyprost ramion niz np przysiad). Teraz jedno powtórzenie w tempie 4010 to 5sek pracy. Jedna seria 10powt to 50sek w którym mięsien pracuje. Przy tradycyjnym machaniu, czas pod napięciem to 1,5-2sek. Czyli 10poawt to 15-20sek. Wiec miesnie pracują o 30sek dłużej podczas jednej serii. 4 serie to już 120sek wiecej pracy a to np tylko jedno ćwiczenie. Przełóż to na cały trening? mięsnie wykonają o wiele wiecej pracy.
Generalnie najbardziej zaskakuje mnie jak wiele osób olewa faze ekscentryczną. Na okół faze ekscentryczną jesteśmy w stanie wykonać z ok.150% ciężaru maksymalnego w danym ćwicznniu - czyli jeśli macie max na klate 100 to faze ekcentryczną na 1powt wykonacie z 150kg. Zachodzi w tej fazie wiecej mikrouszkodzen niz w fazie koncentrycznej.
Więc spowalniam w większości ćwiczen faze ekscentryczną i wyciskam/prostuje/spinam maksymalnie dynamicznie. Notuje progres siłowy, dość wolny przez staż, niski bf/bez duzej retencji czy ze względu na już jakieś tam wyniki które nie są niskie.
Natomiast nie trzymam się schematu -> ten tydzien musi być siła. Często aura, pogoda, wirus który wychodzi po paru dniach(przeziębienie, osłabienie) itd. Przychodzisz na trening i czujesz że dziś nie będzie dobrze. Czujesz że nie poszalejesz z dużym cięzarem, a pchanie się na chama w klamoty może nabawić nas kontuzji - bo np nie wyspanie, senność, osłabienie, powoduje też mniejszą koncentracje na treningu. Wtedy kombinujesz ze zmiennym tempem, z dropsetami, z przerwami wewnątrz serii, Myoreps'y, Short stack czy po prostu skrócone przerwy, super serie, serie podwójnie/potrójnie łączone. Wykorzystujesz po prostu rózne metody, żeby nie walczyć z cięzarem a zmusić mięsnie do maksymalnej pracy.
Więc notuj progres siłowy jednak, nie za wszelką cene. Po prostu progres nie musi być co trening, wązne żeby w skali np miesiąca pójść do przodu
Czarny - w seriach początkowych robie na pograniczu upadku, że zrobiłbym może 1 powt wiecej i bym padł. 2 ostatnie serie lece na maksa.
Rabi - no w sumie podałem w seriach

Ludzie mają bbanie z planami a ja za każdym razem mówie, że plan jest tylko umowny, najważniejsze jest to jak go wykonasz, jak się przyłożysz. Można zrobić 10powt i lekko zasapanym, a można zrobić 10 powtórzen tak że mało się nie porzygamy. Generalnie to jak wykonamy trening ma większe znaczenie niz sama rozpiska, bo nawet najbardziej słaby plan dobrze wykonany da lepsze rezulataty niz super plan zrobiony na tzw odwal się.