Trochę merytoryki wprowadzę do tej smutnej dyskusji :D
Tested_UNS-TEAM
A więcej o kreatynie się rozpisze jak bede mieć chwile bo widzę że część w ogóle nie wie co ona robi. I jak słysze "mono zalewa" to mam ochotę odp mnie kurczak z bierdy zalewa ale z lidla już nie
O ile masz zdanie jak ja (czyli prawilne

) to Cię wyręczę:
Generalnie kreatyna żeby działać musi nasycić mięśnie. To jest bardzo ważne. Musi nasycić mięśnie i może ją zrobić maxymalnie w 100%.
Niektórzy mają mniej/bardziej nasycone mięsnie kreatyną NATURALNIE. Niektórzy powiedzmy w 30%, niektórzy w 80%, niektórzy w 100% itp.
Monohydrat kreatyny nasyca mięśnie w 100%.
Dlatego inne formy kreatyny to po prostu wałowanie na kasę, przepraszam wszystkich, którzy kupowali kre-alkallyny i inne - straciliście hajs, a ktoś go zyskał (sorry firmy suplementacyjne za odebranie trochę Waszych klientów super nowych form krety za 100zł/200g

) wg. badań mono nasyca w 100%, inne albo robią to w 100%, albo mniej niż 100%, albo nie były badane.
Co do zalewania wodą... heh... nasycenie mięśnia kreatyną = wprowadzenie do niego większej ilości wody, co za tym idzie wartości odżywczych (z tego co rozumiem i pisząc prosto).
Czyli kreatyny, które nie nawadniajo nie działajo

?! TAK WŁAŚNIE.
Trzeba jeszcze pamiętać o tym, że kreatyna wprowadza wodę domięśniowo, a nie podskórnie = ludzie powinni na niej wyglądać na bardziej umięśnionych niż są, a nie bardziej zalanych

. Jeżeli kogoś "zalewa", znaczy że dieta kuleje :) odnośnie tych co widzieli różnice między jedną formą kreatyny a inną - przypadek albo placebo. Po prostu w momencie, kiedy ładowaliście mono mieliście bardziej nasycone mięśnie niż później w przypadku jej innej formy. Kreatyny nie trzeba ładować, nie trzeba cyklicznie brać, można brać cały czas i cały czas trzymać mięśnie nasycone w 100% i to ma wg. mnie największy sens, bo czemu by nie mieć mięśni ciągle nasyconych xD, szkoły brania kreatyny są różne, ja jestem za tą bardziej leniwą xD czyli 5-10g w DT.
Zmieniony przez - Szmexy w dniu 2014-10-18 18:04:34