Sobota
cóż, po 9 godzinach snu czuję się znacznie lepiej, niż po 5
Prostowniki nadal zakwaszone (brzuch i triceps to samo), ale dzisiaj już w trakcie marszu na siłownię puściły i dało radę zrobić w miarę normalny trening. Ciężary mniejsze, niż w czwartek, ale w sobotę i tak planowo miała być wersja objętościowe ze spuszczeniem 30 kg. (I to dzisiaj spodziewałem się doyebać prostowniki większą ilością powtórzeń).
Plecy puszczałem dzisiaj lekko, ale i tak tragedii nie było- za tydzień jak się wkręcę to powinienem już wyrabiać z regeneracją.
Co do samego treningu:
- dokładam drugą serię docelowa na podrzucie (i rwaniu od nast tygodnia)
- mp katastrofa
tzn było czysto i technicznie, ale 60 kg chyba bym nie wziął na 6 p dzisiaj
- ponieważ kółko okazało się być takim niszczycielem (nadal mam po nim zakwasy), to wrzucam 2 x w tyg żeby szybciej się wkręcić; daję jutro, żeby był po tym ćwiczeniu od razu dnt
1. Podrzut składanka
50 x 2, 62 x 2, 72 x 2, 82,5 x 2, 82,5 x 2, = 2 serie docelowe
2. High Pull
90 x 2, 100 x 2, 110 x 2
3. Mc
120 x 8 bez pasków
4. Rack Pull z najniższego pina
140 x 8
5. Rdl + szrugs
90 x 10, 90 x 10
6. MP
50 kg x 6, 50 kg x 6, 50 kg x 6
7. Wyciskanie hantlami + narciarz
20 kg x 15-10 + 25 kg 15-10 3 serie
8. Wykroki + zbieranie grzybków 2 s
12 kg x 12 + 12 kg x 10
9. Unoszenie hantli w opadzie
5 kg x 20, 5 kg x 20
10. 1 seria łap
sznurki dolne 25 kg
11. Brzuch łączona
Piłka szwajcarska 2 x 20 powt, + nożyce pionowe i poziome 2x 20
12. Łydki
125 kg 1 seria
+ plejometryka
cóż, po 9 godzinach snu czuję się znacznie lepiej, niż po 5
Prostowniki nadal zakwaszone (brzuch i triceps to samo), ale dzisiaj już w trakcie marszu na siłownię puściły i dało radę zrobić w miarę normalny trening. Ciężary mniejsze, niż w czwartek, ale w sobotę i tak planowo miała być wersja objętościowe ze spuszczeniem 30 kg. (I to dzisiaj spodziewałem się doyebać prostowniki większą ilością powtórzeń).
Plecy puszczałem dzisiaj lekko, ale i tak tragedii nie było- za tydzień jak się wkręcę to powinienem już wyrabiać z regeneracją.
Co do samego treningu:
- dokładam drugą serię docelowa na podrzucie (i rwaniu od nast tygodnia)
- mp katastrofa
tzn było czysto i technicznie, ale 60 kg chyba bym nie wziął na 6 p dzisiaj
- ponieważ kółko okazało się być takim niszczycielem (nadal mam po nim zakwasy), to wrzucam 2 x w tyg żeby szybciej się wkręcić; daję jutro, żeby był po tym ćwiczeniu od razu dnt
1. Podrzut składanka
50 x 2, 62 x 2, 72 x 2, 82,5 x 2, 82,5 x 2, = 2 serie docelowe
2. High Pull
90 x 2, 100 x 2, 110 x 2
3. Mc
120 x 8 bez pasków
4. Rack Pull z najniższego pina
140 x 8
5. Rdl + szrugs
90 x 10, 90 x 10
6. MP
50 kg x 6, 50 kg x 6, 50 kg x 6
7. Wyciskanie hantlami + narciarz
20 kg x 15-10 + 25 kg 15-10 3 serie
8. Wykroki + zbieranie grzybków 2 s
12 kg x 12 + 12 kg x 10
9. Unoszenie hantli w opadzie
5 kg x 20, 5 kg x 20
10. 1 seria łap
sznurki dolne 25 kg
11. Brzuch łączona
Piłka szwajcarska 2 x 20 powt, + nożyce pionowe i poziome 2x 20
12. Łydki
125 kg 1 seria
+ plejometryka
podpatrzę sobie technikę w rwaniu bo dopiero zacząłem robić i nie za bardoz wychodzi