duke of bugajewo
a nie zmniejszasz przerw miedzy szczeblami najpierw?
Tak chciałem zrobić ale by nie zwariować na dwanaście tygodni wracam do sztangi. Program wielkiego przejścia realizuję od października 2013 roku ( 8 miesięcy) najpierw były drabiny z 28 kg przyszło załamanie fizyczne i robiłem z 24 kg potem 28 kg doszedłem do 32 kg 5sX(1,2,3,4,5).Dzisiaj próbowałem wycisnąć 36 kg nadrzut poszedł świetnie i nie wycisnąłem 36 było jak przyspawane. Wyciśnięcie boczne jak najbardziej żołnierskie lipa.Dlatego by nie zwariować dzisiaj zrobiłem trening ze sztangą czyli
A-Przysiady, wyciskanie odważnika stojąc ,
wiosłowanie sztangą w opadzie. Na koniec wylosowałem 10 min rwania i poszło 120 p .
Dlatego mój plan na najbliższe 12-16 tygodni to
A
Przysiady 5sx5p
Wyciskanie odważnika 32kg 5s(1,2,3) aż dojdę do 10sx(1,2,3)
Wiosłowanie sztangą w pochyleniu 5sx6p
B
Wyciskanie na płaskiej 5sx5p
Martwy ciąg 5sx5p
Ugięcia na biceps szeroki chwyt 5sx5p
Trening naprzemiennie a,b,a,b w poniedziałki środy i piątki.Zakończeniem treningu będzie w poniedziałek rwanie w środy i piątki wymachy jednorącz czas pracy będzie losowany od 2-12min.
Miałem dylemat co z wyciskaniem na barki . Były cztery opcje wyciskanie żołnierskie sztangi , sztangielek,wyciskanie boczne sztangi lub wyciskanie odważników.Wygrały odważniki dlatego że zbudowały u mnie niezniszczalne barki , odkąd wyciskam odważniki nigdy nie miałem kontuzji czy nawet bólu stawu barkowego dlatego zostają jako numer jeden.W związku z tym iż nie będzie co pisać o odważnikach bo następne tygodnie to mix sztangi i odważników będę pisał jak pojawi się coś nowego jakieś nowe spostrzeżenia czy nowy siłowy rekord w wyciśnięciu czarnej kuli.