Anita Herbert (29 l.) to węgierska modelka fitness, która obecnie mieszka na Florydzie. Kilka lat temu będąc w odwiedzinach u przyjaciółki stwierdziła, że Ameryka to kraj, w którym chce zamieszkać. Zdecydowała się więc na przeprowadzkę. Prowadziła raczej imprezowy styl życia - co tydzień imprezowała i piła alkohol. W 2014 roku stwierdziła, że pora się ustatkować i coś zmienić. Jej przygoda ze sportem zaczęła się tuż po tym, jak poznała swojego obecnego męża, który namówił ją do aktywności fizycznej. To dzięki niemu zaczęła interesować się odpowiednim odżywianiem i podnoszeniem ciężarów. Anita często w wywiadach wspomina, że uwielbia uczucie, które daje jej trenowanie i lubi obserwować, jak jej ciało zmienia się każdego dnia. Tak, to właśnie lustro jest jej główną motywacją.

Po około ośmiu miesiącach konsekwentnej diety i treningu, wiele osób pytało ją, czy jest modelką fitness lub zawodniczką bikini. Nie miała pojęcia, że ​​jej ciało zmieniło się tak drastycznie.

Na siłowni ludzie zaczęli pytać ją, kiedy weźmie udział w zawodach. Ona sama wcześniej o tym kompletnie nie myślała. Ale nim się obejrzała, wygrała pięć razy z rzędu w zawodach NPC w bikini fitness, a teraz jest w IFBB PRO. W zeszłym roku wystartowała również w zawodach Mr Olympia.

 

 

Jednak to, co możemy teraz oglądać na jej Instagramie, to efekt długiej i ciężkiej pracy. Zresztą grono jej obserwatorów (a jest ich ponad milion) również przekazuje codzienną dawkę motywacji pod jej pięknymi zdjęciami.

Jej treningi często się zmieniają, żeby nie było nudno. Chętnie też chodzi na aerobic. Ulubionymi ćwiczeniami Anity są przysiady i unoszenie hantli do boku na barki. W swoim repertuarze przewiduje dwa rodzaje diet. Pierwsza obowiązuje w okresie przygotowań do zawodów i przestrzega jej restrykcyjnie. Je sześć posiłków dziennie i niestety nie ma wtedy żadnego oszukiwania. Poza sezonem konkursowym jej odżywianie jest bardziej elastyczne, chociaż stara się trzymać sześciu posiłków dziennie, ale wchodzą w grę nawet dwa oszukane posiłki w tygodniu. Przepiękna Węgierka mówi, że wejście w świat fitnessu było najlepszą decyzją w jej życiu. Widzicie jakieś niedoskonałości Anity? My nie dostrzegamy żadnych! A Wy?