10 grudzień - poniedziałek
TRENING
A. Wycisk hantli skos 5 x 4 - 6; 2 min przerwy; 30 stopniowy skos
6x15 / 6x20 / 6x25 / 6x30 / 6x35
6x17,5 / 6x22,5 / 6x27,5 / 6x32,5 / 6x37,5
6x20 / 6x25 / 6x30 / 6x35 / 6x40
6x22,5 / 6x27,5 / 6x32,5 / 6x37,5 / 6x42,5
6x20 / 6x27,5 / 6x35 / 6x40 / 6x45
B1. Wycisk sztangi leżąc (szeroko) 4 x 6 - 8; łokcie na zewnątrz
8x40 / 8x50 / 8x55 / 8x60
8x40 / 8x50 / 8x60 / 8x70
8x60 / 8x65 / 8x70 / 8x75
8x62,5 / 8x67,5 / 8x72,5 / 8x77,5
8x60 / 8x70 / 8x75 / 7x80
B2. ¾ rozpiętki 4 x 8 - 10; 2min przerwy; pełne rozciągnięcie
10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5
10x10 / 10x10 / 10x10 / 10x10
10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5
10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5
10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5 / 10x12,5
C. Pompki na poręczach 3 x 4-6+max+max, 2min przerwy;
6x0 / 6x5 / 6x10 / 8x0 / 5x0
6x2,5 / 6x7,5 / 6x12,5 / 9x0 / 6x0
6x5 / 6x10 / 6x15 / 9x0 / 7x0
6x7,5 / 6x12,5 / 6x17,5 / 10x0 / 8x0
6x10 / 6x15 / 5x20 / 10x0 / 8x0
D. Rozciąganie klatki 1 x 60-90s. EQI* 1 min; pełne rozciągnięcie
ok.30s
ok.40s
ok.45s
ok.60s
ok.60s
E1.
Wycisk hantli siedząc (chwyt młotkowy) 5 x 4 - 6
6x10 / 6x15 / 6x20 / 6x25
6x17,5 / 6x20 / 6x22,5 / 6x25 / 6x27,5
6x20 / 6x22,5 / 6x25 / 6x27,5 / 6x30
6x22,5 / 6x25 / 6x27,5 / 6x30 / 6x32,5
6x20 / 6x25 / 6x30 / 3x35
E2. Wznosy ramion bokiem siedząc 5 x 6 - 8; 2min przerwy; mały palec wyżej niż kciuk
8x5 / 8x5 / 8x5 / 8x5
8x5 / 8x5 / 8x5 / 8x5 / 8x5
8x5 / 8x5 / 8x5 / 8x5 / 8x5
8x7,5 / 8x7,5 / 8x7,5 / 8x7,5
8x7,5 / 8x7,5 / 8x7,5 / 8x7,5
F. Rozciąganie barków 1 x 60-90s. EQI 1 min przerwy; pełne rozciągnięcie
zrobione
ok
ok
ok
ok
G. Czachołamacze dół skos (lekki skos) 5 x 4 - 6; 90s przerwy
8x20 / 8x25 / 8x30 / 8x35 / 5x40
6x25 / 6x30 / 6x35 / 6x40 [stojąc]
6x25 / 6x30 / 6x35 / 6x40 / 4x45
6x30 / 6x35 / 6x40 / 6x45
6x30 / 6x35 / 6x40 / 6x45 [stojac]
H. Aero
Bieżnia - 10min
Bieżnia - 12min
Bieżnia - 15min
Bieżnia - 10min
Bieznia - 15min
Wrażenia
No i zaczeły sie schody. Skos hantle ledwo, ledwo... ciezko bedzie cos dolozyc za tydzien. SS zniszczylo cyca, w pewnym momencie poczułem jak mi prad przechodzi przez bicka. Przestraszyłem się, bo od razu mi przypomniał się prz1993 i jego zerwanie. No ale nic strasznego raczej. W poreczach walczyłem, ale nie dało rady. Nie wiem czy cos technike zmienilem czy to juz wina duzego ciezaru jak na mnie, ale do pracy wlaczyly mi sie znacznie barki. Po skonczonym wsyztskich seriach bary mialem niezle skatowane. Wycisk na barki chuyowo!!! Nie mogłem tych 35tek zarzucic, za 3 razem mi sie dopiero udało, ale tyle siły zmarnowałem ze poszły tylko 3 repy. Lipa, za tydzien moze pojdzie lepiej. Francuz rowniez na styk, mialem zamiasr sprobowac dzis 50tke, ale nie bylo sensu.
DIETA
Przepiekna !!
Pozdro
Zmieniony przez - tibes w dniu 2012-12-11 19:45:57