Kojanis legedy wimiślają wszystcy, to tak jak z Krakowskim smokiem. Konfucjuś powiedział nauka bez zrozumienia to strata czasu. Tłumaczenie co nigdy sie nie widziało.
Jeżeli czegoś nie wiem, nie znaczy że nie istnieje.
Pokaż mi cesarza który chce karmić armie 6-7 lat że by potem ich wisłać na wojny. Panowie interesujecie sie sztukamy walki, a brakuje wam logicznego miślenia. Legija, szkoli swoich żołnieży 6 misęcy.
Załóżmy że Chini potrzebowały 100 000 żołnieży, do ich wiszkolenia potrzebujeś 1000 instruktorów i tak przez 7 lat
Radze każdemu OMIJAĆ DALEKIM ŁUKIEM mistrzów oferującym długoletnią naukę przez 20 lat, (to tylko łomot w kieszeni).
Ile czasu potrzebuje przeczętny człowiek że by zrozumieć siły po linni prostej i trzy prawa ruchu, Isaaka Newtona?
Jeżeli tego cie nie nauczą przez pierwszy mieśąc to, to możeś ćwiczyć nie 20 ale 50 lat. Instruktor to nie ten co małpuje czyjeś ruchy, ale taki który po 5 sek, sparigu widzi jakie błędy roby uczęń, i jak poprowadzić bi stał sie lepszym.
Uczeń początkujący potrzebuje jedne poprawki a zaawansowany inne i to nie uważam za ośustwo w każdej dziedziny jest ta sama zasada jeżeli jest oparta ona na fer play.
Kolejna sprawa poznanie całego systemu to początek własnej drogi każdego z nas, potem można powtarzać ale nic nowego już nie wymiśliś, mogą to być tylko nowe techniki ale nie zmieniś zasad, ktoś co zna zasadi to zroby 5 razy i już umie. Co wtedy?
Jaki jest sens uczyć sie form i technik, które po 5 lat jak zacznieś 3ciej formy a potem drewnianego menakina, będą już nieaktualne.
Kończąc studia nie jesteś fachowcem ale masz podstawy wystarczające że byś zrozumiał co do ciebie należy.
Ta sama zasada jest w RWT. Chcecie sie uczyć 20 lat nikt wam nie broni, wymiślajcie sobie techniki i róbcie, nasze zasdy są inne ,,W jak naj krótszym czasie, osiągnoć najlepsze wyniki".