dziekuje wam za mile slowa ale prawda jest taka ze zmian duzych nie ma. Nic w tym dziwnego jak sie cwiczy z >rozowym hantelkiem< sylwetka zmienia sie baaardzo powoli lub wcale. Mimo to szczesliwa jestem ze udaje mi sie utrzymywac cialo w jako takiej formie, moze z czasem bedzie lepiej. Jak Zyrafka napisala musze sie trzymac w ryzach
Co do tego jak to zrobilam ze talia jest jaka jest odpowiedz jest prosta cwiczac z >rozowymi<
a tak na powaznie to nie wiem. Zdaje sobie sprawe ze nogi i pupa musza sie poprawic i co mnie najbardziej frustruje to cwicze je najintensywniej a najmnije widac
Moze powinnam do nich inaczej podejsc (wiecej luzu?). Z jakiegos powodu gora (do idealu mi daleko ale uwazam ze jest fajnie) poszla latwiej.
Ja sie nigdy nie poddaje wiec od pon nowy trening i znow dam z siebie wszystko

Be yourself everyone else is already taken
http://www.sfd.pl/Tygrysica/Kontunucaja_walki_o_super_sylwetke-t588251.html



