Mąż do żony:
- Czemu ty taka tępa jesteś? Nie mogę już tego znieść! Nawet suwakiem logarytmicznym nie umiesz się posługiwać! Albo się nauczysz, albo wypier....
Następnego dnia mąż wraca z pracy, a żona wita go w korytarzu z suwakiem logarytmicznym w dłoni:
- Twój członek ma 16 centymetrów długości. Moja pochwa ma 18centymetrów głębokości. Jesteśmy małżeństwem od ośmiu lat, więc całkowita suma niedoruchania wynosi 42 kilometry i 345 metrów. Albo doruchasz, albo wypier....
PARAOLIMPIADA:
Do zawodów pływackich zgłosiło się trzech zawodników:
- pierwszy nie miał rąk
- drugi nie miał nóg
- trzeci nie miał ani rąk ani nóg.
Sędzia kwalifikujący zawodników do startu zapytał pierwszego:
- jak chcesz płynąć bez rąk?
- spokojnie - odparł - mam tak sprawne nogi, że bez problemu dam sobie radę.
Zapytał drugiego:
- a ty jak chcesz płynąć bez nóg?
- spoko. Mam tak umięśnioną klatę i ręce, że się pan zdziwi jak potrafię pływać.
Sędzia podszedł do trzeciego:
- a ty jak chcesz wystartować bez kończyn?
- spokojnie. niech ktoś mnie wrzuci do wody. mam tak wyćwiczone uszy, że wiosłuję nimi jak śmigłami od motorówki.
- ok.
WYSTARTOWALI
Pierwszy płynie, drugi tuż za nim, a trzeci poszedł na dno. Po niespełna minucie wskoczył ratownik i go wyłowił. Sędzia pyta:
- stary co z tobą?
- niech mi ktoś powie kto był taki mądry i założył mi czepek na głowę?
- Czemu ty taka tępa jesteś? Nie mogę już tego znieść! Nawet suwakiem logarytmicznym nie umiesz się posługiwać! Albo się nauczysz, albo wypier....
Następnego dnia mąż wraca z pracy, a żona wita go w korytarzu z suwakiem logarytmicznym w dłoni:
- Twój członek ma 16 centymetrów długości. Moja pochwa ma 18centymetrów głębokości. Jesteśmy małżeństwem od ośmiu lat, więc całkowita suma niedoruchania wynosi 42 kilometry i 345 metrów. Albo doruchasz, albo wypier....
PARAOLIMPIADA:
Do zawodów pływackich zgłosiło się trzech zawodników:
- pierwszy nie miał rąk
- drugi nie miał nóg
- trzeci nie miał ani rąk ani nóg.
Sędzia kwalifikujący zawodników do startu zapytał pierwszego:
- jak chcesz płynąć bez rąk?
- spokojnie - odparł - mam tak sprawne nogi, że bez problemu dam sobie radę.
Zapytał drugiego:
- a ty jak chcesz płynąć bez nóg?
- spoko. Mam tak umięśnioną klatę i ręce, że się pan zdziwi jak potrafię pływać.
Sędzia podszedł do trzeciego:
- a ty jak chcesz wystartować bez kończyn?
- spokojnie. niech ktoś mnie wrzuci do wody. mam tak wyćwiczone uszy, że wiosłuję nimi jak śmigłami od motorówki.
- ok.
WYSTARTOWALI
Pierwszy płynie, drugi tuż za nim, a trzeci poszedł na dno. Po niespełna minucie wskoczył ratownik i go wyłowił. Sędzia pyta:
- stary co z tobą?
- niech mi ktoś powie kto był taki mądry i założył mi czepek na głowę?


