wlasnie nie jestem:
"po operacji jak to po operacji zbiera sie plyn wyskiekowy z uszkodzonych drobnych naczynek, oraz plyn przesiekowy itp. naplywa poprostu plyn do wolnej pustej przestrzeni i sie zbiera, po to zaklada sie dreny zeby odciagac plyn po operacji... tylko ze dreny sa nie wygodne i raczej wymagaja hospitalizowania...
no wiec to co sie zebralo u mnie po tygodniu przy zdjeciu szwów odciagną mi doktor... normalna igla 0.7 lub wieksza zeby latwo bylo ciagnąc i strzykawka np. 20ml wbil w okolice sutka to tej wolnej przestrzeni i odciagna plyn, z racji tego zeby nie jezdzic pozniej sam sobie odciagalem to co sie zebralo tzn moja dziewczyna na poczatku za to sie zabrala, a jak jej nie bylo to sam wbijalem sobie i odciagalem nic strasznego tym bardziej ze miejsce to jest odretwiale i zupelnie nic nie czuc....nam bylo o tyle latwiej ze razem studiujemy na akademi medycznej....
no ale odciagnac plyn moze teoretycznie pielegniarka jakas czy ktokolwiek...
mozna tez nie odciagac plynu bo on sam sie zresorbuje a krwinki i inne elemety morfotyczne zostana zfagocytowane ale zwieksza to ryzyko infekcji i dluzej sie goi..."
to jest post czarnego ze 184 strony
ale mnie ciekawi bo gdyby zbieral mi sie ten plyn to jaka to ma postac wyczuwalna pod skóra ? ja juz jestem 19 dni po operacji a ciagle cos tam czuje ? ktos mial cos podobnego czy jetem jedyny i nie obedzie sie bez wizyty u dr. Rylskiego
"po operacji jak to po operacji zbiera sie plyn wyskiekowy z uszkodzonych drobnych naczynek, oraz plyn przesiekowy itp. naplywa poprostu plyn do wolnej pustej przestrzeni i sie zbiera, po to zaklada sie dreny zeby odciagac plyn po operacji... tylko ze dreny sa nie wygodne i raczej wymagaja hospitalizowania...
no wiec to co sie zebralo u mnie po tygodniu przy zdjeciu szwów odciagną mi doktor... normalna igla 0.7 lub wieksza zeby latwo bylo ciagnąc i strzykawka np. 20ml wbil w okolice sutka to tej wolnej przestrzeni i odciagna plyn, z racji tego zeby nie jezdzic pozniej sam sobie odciagalem to co sie zebralo tzn moja dziewczyna na poczatku za to sie zabrala, a jak jej nie bylo to sam wbijalem sobie i odciagalem nic strasznego tym bardziej ze miejsce to jest odretwiale i zupelnie nic nie czuc....nam bylo o tyle latwiej ze razem studiujemy na akademi medycznej....
no ale odciagnac plyn moze teoretycznie pielegniarka jakas czy ktokolwiek...
mozna tez nie odciagac plynu bo on sam sie zresorbuje a krwinki i inne elemety morfotyczne zostana zfagocytowane ale zwieksza to ryzyko infekcji i dluzej sie goi..."
to jest post czarnego ze 184 strony
ale mnie ciekawi bo gdyby zbieral mi sie ten plyn to jaka to ma postac wyczuwalna pod skóra ? ja juz jestem 19 dni po operacji a ciagle cos tam czuje ? ktos mial cos podobnego czy jetem jedyny i nie obedzie sie bez wizyty u dr. Rylskiego