Szacuny
447
Napisanych postów
732
Wiek
32 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
3190
Nie No np. Dziś przed treningiem zamiast klasycznie ryż/ryba lub kleik to wrzuciłem bułki z dżemem i IZOLAT tak aby jak najmniej objętościowo było itd. Tego typu produktu, u mnie żadnych pizz, burgerów i innego syfu raczej nikt nie uświadczy bo takie żarcie to by mnie jedynie zabiło a nie pomogło w niczym :D.
Szacuny
447
Napisanych postów
732
Wiek
32 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
3190
winterR
Ciekawe jak ten materac będzie się sprawdzał teraz, czy poczujesz różnicę w jakości snu ;)
Powiem Ci tak, testowaliśmy tam kilka i na każdym miałem ten sam efekt w mniejszym lub większym stopniu, czyli kładłem się i wchodziła taka dekompresja kręgosłupa ze ciężko oddychać itd ale ja tam mam od lat wiec wydawało mi się, ze miękko i fajnie to super materac, a ten jest jakiś taki specjalny pianowy co się dostosowuje do twojej sylwetki/ciężaru bla bla bla i po raz pierwszy od lat położyłem się i… nie czułem nic, zero bólu, zero dyskomfortu kompletnie nic, nawet nie wiedziałem, ze tak się da
Szacuny
447
Napisanych postów
732
Wiek
32 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
3190
Wczoraj bez wpiski bo jakoś tak jak wróciłem to mnie z nóg zmiotło :D. Ogólnie to miałem już się za itopryd brać, nawet z Bartkiem gadałem na ten temat ale jednak jeszcze stwierdziłem, że spróbuje z betainą i... Nie chce nic mówić, ale dodanie betainy wczoraj spowodowało, że poprawiło się trawienie bardzo mocno i dużo krócej wszystko na żołądku siedziało więc nie wiem czy nie kwestia tego, że niedokwasota lekka, zrobię jeszcze kilka dni testowych i ocenie czy rzeczywiście sama kwestia betainy jest wystarczająca :). Tygodnie uciekają więc już bliżej niż dalej końca tego okresu pchnięcia kalorii. Końcem roku będę chciał się umawiać na operację usunięcia ginekomastii/lipomastii więc będę to musiał rozegrać też :P.
Szacuny
2519
Napisanych postów
13588
Wiek
31 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
469238
przypomnisz czy po okresie swoim jakby nie patrzeć dość długim okresie startowym potrzebowałeś odpocząć czy od razu ustalliscie z Adamem, że wskakujecie na rebound, żeby jak najlepiej wykorzystać ten okres po zawodach?
teraz widzę, że sporo mówi się o tym, że po zawodach jednak trzeba wrzucić na luz, najlepiej to zejść na mostek itd ale te wszystkie trendy widać, że zmieniają się z dość często, także pytam z ciekawości jak to u Ciebie wyglądało, bo musiałbym pewnie przekopać 3/4 dziennika
sporo o tym Kuba Cielen teraz na yt mówił, a widziałem na Twoich vlogach, że leciał gdzieś tam na yt w tle, więc ciekaw jestem jakie masz zdanie na ten temat, bo wg niego po startach i tak tylko będziemy łapać głównie fat, więc rebound nie ma sensu
Szacuny
447
Napisanych postów
732
Wiek
32 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
3190
erwinoos
przypomnisz czy po okresie swoim jakby nie patrzeć dość długim okresie startowym potrzebowałeś odpocząć czy od razu ustalliscie z Adamem, że wskakujecie na rebound, żeby jak najlepiej wykorzystać ten okres po zawodach?
teraz widzę, że sporo mówi się o tym, że po zawodach jednak trzeba wrzucić na luz, najlepiej to zejść na mostek itd ale te wszystkie trendy widać, że zmieniają się z dość często, także pytam z ciekawości jak to u Ciebie wyglądało, bo musiałbym pewnie przekopać 3/4 dziennika
sporo o tym Kuba Cielen teraz na yt mówił, a widziałem na Twoich vlogach, że leciał gdzieś tam na yt w tle, więc ciekaw jestem jakie masz zdanie na ten temat, bo wg niego po startach i tak tylko będziemy łapać głównie fat, więc rebound nie ma sensu
Ogólnie to od razu wskok na rebound przyczym ja akurat zaraz po zawodach miałem zaplanowane wakacje, ale normalnie na nich trenowałem i trzymałem dietę więc w sumie niewiele się zmieniło. Ogólnie to ja nie jestem fanem odpoczywania po zawodach, chyba, że ktoś jest rzeczywiście bardzo przemęczony. Ja wiem, że teraz coraz więcej się o tym mówi i nie neguje, pewnie zdrowotnie to najlepsze rozwiązanie ale pod względem progresu - nie sądzę. Zresztą sięgając wstecz to najlepszy progres zawsze właśnie w okresie odbicia po zawodach robiłem i rozmawiając z wieloma osobami się z tym zgadzają. Nie będę ukrywał, że teraz ogólnie cały ten ruch "less is more" do mnie nie przemawia kompletnie, nie żebym szedł też w stronę opozycji ale jest kwestia maksymalizacji progresu, ale robienia progresu ogólnie, więc jak mogę robić WIĘKSZY progres to wybieram opcje nr 2. Może będę kiedyś tego załował ale