Mam takie skojarzenie. Miałem kumpla biegacza górskiego, waga 55 kg, silne nogi, a ręce, jak patyczki. Jego dziewczyna tego samego wzrostu intensywnie ćwiczyła aerobik i siłkę, i ważyła 64 kg. Bardzo mnie zawsze śmieszyło, jak on na poważnie o swoich osobistych problemach opowiadał, to nie mówił "zlałem dziewczynę" tylko "pobiłem się z dziewczyną" , ponoć na zmianę wygrywali. On lepiej uciekał, jak ona chciała go zlać.
Zmieniony przez - olotraper w dniu 2019-02-12 15:51:13
Zmieniony przez - olotraper w dniu 2019-02-12 15:51:13
Olek Walczy
http://pomocdlaolka.blogspot.com/
przekaż 1% podatku