SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Eveline DT / pods. str.87

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 105469

Nowy temat Temat zamknięty
...
Napisał(a)
eveline Trener personalny Moderator
Ekspert
Szacuny 1416 Napisanych postów 15979 Wiek 38 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 230563
DNT
aktywność: 5h fitnessów
napoje: woda 2l, kawa z mlekiem x3
warzywa: brokuł, pomidor, papryka
suple: cynamon, magnez+b6 x3

Miska:
http://potreningu.pl/dzienniki/zywieniowy/509e17be99634cf466000013/eveline/dzien/2013-03-12

Ledwo żyję. Po tych fitnessach to tylko usiadłam w biurze i z pół godziny dumałam, bo nie dałam rady się podnieść. W trakcie zjadłam banana i cały czas popijałam odżywkę, bez tego to bym się chyba do domu nie doczołgała.

Miska niedojedzona, jeszcze ostatniego posiłku nawet nie zjadłam i mam mega sinola na przedramieniu po fizjo ;)

Co do treningu to chciałam się dowiedzieć czegoś więcej (nigdy nie jest tak, że jest jedna, sztywna odpowiedź, definicja i koniec), coś pewnie też zapomniałam a wolę pięć razy zapytać niż raz i udawać, że wszystko rozumiem i pamiętam - jeśli to kłopot no to przepraszam, nie chciałam robić problemu.
Mam przestój, bo w klatce na płaskiej nie mam za bardzo jak progresować - najpierw z powodu braku sprzętu (12kg robiłam, ale 14 nie udźwignę), teraz z powodu łokcia (10kg na rękę to maks, powyżej już mi się gotuje wszystko w środku - tak sam przy wiosłowaniu - dałabym radę docisnąć 16 na rękę, ale po prostu mnie boli, więc dobijam więcej powtórzeń z mniejszym obciążeń - mogę czy błędne myślenie?). Przysiad też nie daję rady przebrnąć przez 40-43 kg, ale tu myślę, że akurat nic w tym złego, że to przyjdzie z czasem - skupię się na technice bardziej.

Właśnie stąd wynikały moje pytania, bo myślałam, że może zmiana bodźca coś by ruszyła. Nie mam parcia na mega wielkie ciężary, ale jakaś minimalna chociaż progresja jest mile widziana.


Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-03-13 07:06:56
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11179 Napisanych postów 52127 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
To też Ci tłumaczyłem z wyciskaniem hantlami. Albo bierzesz kogoś do pomocy i Ci poda te 14stki a jak nie bo sie wstydzisz i nie chcesz nikogo prosić to rób tymi 12kg ale zwiększ sobie licze powtórzeń. 3x10 jest lekko to zacznij 3x12, jak sie zrobi za luźno to do 3x15 dojedź.

Teraz jak Cie łokieć boli no to cóż to już inna sprawa, jak musisz robić 10tkami to rób, zwiększ ilość powtórzeń i opuszczaj ciężar wolniej.

W przysiadzie zaczęłaś 4x10 od zaniżonego ciężaru i masz dokładać 2,5kg co tydzień. Zabieg ten ma jednocześnie na celu skupienie się na technice jak i również zwiększenie siły! Którą bys miło widziała.

Właśnie stąd wynikały moje pytania, bo myślałam, że może zmiana bodźca coś by ruszyła. Nie mam parcia na mega wielkie ciężary, ale jakaś minimalna chociaż progresja jest mile widziana.

Swoją drogą, nawet do połowy cyklu nie dojechałaś i już chcesz zmieniać bodźce bo nie masz szybkich efektów? Czyżbyś zapomniała również o tym, że w tym sporcie nie ma nic na szybko?

Wracając do tej progresji do 40kg i teraz jest ciężko i nie możesz zrobić 4x10? Czyżbyś zapomniała o tym, że mówiłem wyraźnie i podkreślałem, że jak będzie sie robić ciężko i nie wyrobisz 4 serii po 10 powtórzeń to schodzisz na 8 i jedziesz dalej dokładając ciężar 4x8?



Postaw sie troche na moim miejscu, ja Ci pomagam, staram sie tłumaczyć jak moge, a potem czytam takie rzeczy w dzienniku i mam wrażenie jakby wszystko co mówiłem nie dotarło do Ciebie... jak myślisz, jak to moge odebrać?


PS: może nie tyle PS bo nie związane z powyższym, co po prostu komentarz ogólnie do treningów/dziennika mający Cie zmotywować

Więcej wiary w siebie!

Zmieniony przez - raKhu1 w dniu 2013-03-13 12:51:11
...
Napisał(a)
eveline Trener personalny Moderator
Ekspert
Szacuny 1416 Napisanych postów 15979 Wiek 38 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 230563
raKhu1
To też Ci tłumaczyłem z wyciskaniem hantlami. Albo bierzesz kogoś do pomocy i Ci poda te 14stki a jak nie bo sie wstydzisz i nie chcesz nikogo prosić to rób tymi 12kg ale zwiększ sobie licze powtórzeń. 3x10 jest lekko to zacznij 3x12, jak sie zrobi za luźno to do 3x15 dojedź.


Tak robię. Mniejsze obciążenie i powtórzenia 10 - 15x w zasadzie to liczbę powtórzeń i tempo dopasowuję do bólu łokcia jaki jestem w stanie znieść. Mam z nim problem w końcówkach serii dopiero.

raKhu1
W przysiadzie zaczęłaś 4x10 od zaniżonego ciężaru i masz dokładać 2,5kg co tydzień.


Tu mój błąd. Zalałam kawą swój zeszyt z notatkami a że jestem roztrzepana to sobie wbiłam do głowy, że co trening miałam dokładać, stąd mała frustracja brakiem progresji. Robię 8-10x w serii zależy od dnia (o tym akurat pamiętam). Włącza mi się trochę hipochondria i jak mi się zaczęło coś dziać z łokciem, plecami i kolanami to szczerze przyznam, że strach mnie obleciał, bo w końcu moje ciało to moje narzędzie pracy. Na razie te 40kg w siadach mam i zakładam, że do 50 dobiję w najbliższe ok. 4 tygodnie, może dłużej - mam zamiar się bardziej do techniki przyłożyć, bo jest kiepska a nie mogę sobie pozwolić na żadne kontuzje.

raKhu1
Swoją drogą, nawet do połowy cyklu nie dojechałaś i już chcesz zmieniać bodźce bo nie masz szybkich efektów? Czyżbyś zapomniała również o tym, że w tym sporcie nie ma nic na szybko?


Nie zapomniałam, ale nie znoszę być w czymś kiepska, przeciętna. A jak nie ma postępów znaczy, że robię źle, za mało, za słabo - czasami mi to przesłania logikę tego świata

raKhu1
Postaw sie troche na moim miejscu, ja Ci pomagam, staram sie tłumaczyć jak moge, a potem czytam takie rzeczy w dzienniku i mam wrażenie jakby wszystko co mówiłem nie dotarło do Ciebie... jak myślisz, jak to moge odebrać?


Doceniam pomoc i bardzo za nią dziękuję, ale... czepię się tego wyciskania tylko dla przykładu. To jest trochę tak, że jak się widzi, że każda niezależnie od stażu robi skos, są w tych treningach dla początkujących to mimo silnych argumentów od Ciebie pojawiają się znaki zapytania "ale dlaczego". Ja wiem dlaczego mam płaską, trochę podpytywałam też o różnicę efektów tych dwóch wersji (a nie tylko odnośnie swojej osoby) i z tymi bodźcami to może faktycznie się rozpędziłam.

I tak na końcówkę, być może to nie będzie najmądrzejsze co napiszę, ale dla mnie najważniejszy jest wygląd sylwetki - inne parametry jak siła, gibkość, szybkość i wszystkie inne są na drugim miejscu. Zdaję sobie sprawę w jakich warunkach dochodzi do rozbudowy mięśnia i że to idzie w parze chociażby z siłą, żeby pracować z odpowiednim ciężarem, ale chodzi mi tylko o samo to, że ćwiczę, bo chcę wyglądać jak człowiek, który na dodatek jest w stanie włożyć nogę w spodnie i oczywiście ćwiczę, bo lubię
...
Napisał(a)
eveline Trener personalny Moderator
Ekspert
Szacuny 1416 Napisanych postów 15979 Wiek 38 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 230563
DT
aktywność:
3,5h fitness
trening
suple: omega3 x3, magnez+b6x2
napoje: woda 3l, kawa z mlekiem x3, zielona x1
warzywa: brokuł, pomidor, papryka, ogórek zielony

Miska:
1) kanapka z łososiem
2) banan (między fitnessami a treningiem)
3) banan (między treningiem a fitnessem )
4) miruna, ryż brązowy
5) placek (mąka żytnia + odżywka)
6) makrela wędzona, tuńczyk
http://potreningu.pl/dzienniki/zywieniowy/509e17be99634cf466000013/eveline/dzien/2013-03-13

Trening A (tydzień 5.)

1) Przysiad przed z push press
R 15x 13kg/ 10x 18kg/ 10x 20,5kg/ 10x 23kg / 10x 23kg (ostatnia seria bez push press)
ostatni trening: R 15x 13kg/ 12x 18kg/ 10x 20,5kg/ 10x 20,5kg
pierwszy trening: R 15x 13kg/ 4 serie: 10x 18kg

2a) Wejście na ławkę ze sztangielkami
R bo/ 3 serie 10x 9kg (na rękę)
ostatni trening: R bo/ 3 serie 10x 10kg (na rękę)
pierwszy trening: R bez obc./ 1 seria 10x 12kg (na rękę)/ 2 serie 10x 10kg (na rękę)

2b) Wiosłowanie sztangielką
R 10x 5kg/ 10x 8kg/ 10x 9kg/ 10x 10kg
ostatni trening: R 15x 8kg/ 15x 12kg/ 10x 14kg/ 10x 14kg
pierwszy trening: R 8x 8kg/ 3 serie 8x 8kg

3a) Wypady
3 serie 10x 16kg (sztangielki po 8kg na rękę)
ostatni trening: 3 serie 10x 16kg (sztangielki po 8kg na rękę)
pierwszy trening: 3 serie 10x 20kg

3b) Pompki
x12/ x10/ x12
ostatni trening: x16/ x12/ x12
pierwszy trening: x13/ x15/x12

4a) Plank max
3x ok. 30-40s
ostatni trening: 3x ok. 30-40s
pierwszy trening: 45s/ 50s/ 50s

4b) Woodchopper
3 serie 10x 8kg
ostatni trening: 3 serie 10x 8kg
pierwszy trening: 3 serie 10x 5kg (na stronę)


1)Ok - starałam się pilnować techniki.
2a) Ok - odkąd staram się bardziej świadomie napinać pośladek i gramolić na step poprzez to napięcie to w tym ćwiczeniu przestały mnie boleć kolana - jak dla mnie to poprawa na plus.
2b) Ok - nie czuję tu absolutnie pleców, większe obciążenie zabiłoby mój łokieć bo po ostatniej serii wypuściłam już hantle z ręki a tak lubię to ćwiczenie...
3a) Ok
3b) Ok - ostatnio było lepiej
4a) Ok
4b) Ok

W poniedziałek i wtorek miałam dość męczące fitnessy, wczoraj byłam już tak zmęczona, że z byle powodu zalewałam się łzami. Dzisiaj rano fitnessy, potem trening i znowu fitnessy. Zaczynając trening myślałam, że się rozpłaczę, bo czułam totalny brak mocy, ale już przy drugim, trzecim ćwiczeniu poczułam się lepiej i po treningu mocy przybyło. W domu jeszcze parę sytuacji doprowadziło mnie do łez, ale to chyba po prostu brak słońca i taka zimowa deprecha. Oby dalej już do przodu było.

Miałam dzisiaj ciekawe zajęcia - zdrowy kręgosłup w 3 językach jednocześnie po czesku, angielsku i po polsku - mieszana grupa mi się zebrała. Muszę sobie powtórzyć anatomię w tych językach


Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-03-14 10:45:41
...
Napisał(a)
eveline Trener personalny Moderator
Ekspert
Szacuny 1416 Napisanych postów 15979 Wiek 38 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 230563
DNT
aktywność: 4h fitness
napoje: woda 3l, pokrzywa+dziurawiec+przywrotnik niecałe 1,5l, kawa z mlekiem x4
suple: omega3 x2, magnez+b6 x4
warzywa: pomidory, ogórek zielony, kiszony, brokuł, rzodkiewka

Miska:
1) Kanapki z karkówką i tuńczykiem
2) Placki (mąka żytnia + odżywka + banan)
3) Ryż, jajo, tuńczyk
5) Banan po fitnessach
6) Ryż, pierś kurza, orzechy
http://potreningu.pl/dzienniki/zywieniowy/509e17be99634cf466000013/eveline/dzien/2013-03-14

Coraz lepiej mi idzie picie wody i w ogóle mam ciąg do picia - dzisiaj to pobiłam swój rekord.

Biorę teraz sporo magnezu z powodu tego, że mam więcej trochę fitnessów i piszę mgr - potrzebuję mieć trzeźwy umysł i się wysypiać a wydaje mi się, że dzięki niemu jestem w lepszej formie.

Jutro pomiary i zrobię fotki. Jeśli nie będą kopią poprzednich to bym Ci Ruda wysłała kontrolnie, jeśli nie masz nic przeciwko. Pisałaś, że w kwestii treningu to do Seby, ale pozostałe sprawy i fotki to wiesz...



Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-03-14 20:44:45
...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 73 Napisanych postów 26831 Wiek 21 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 283202
Dawaj, tylko w zestawieniu z początkiem

A ja nie jestem za ciężka jak na swoją wagę?
http://www.sfd.pl/Ruda_DT_/_Debiuty_2015-t1044538.html

...
Napisał(a)
eveline Trener personalny Moderator
Ekspert
Szacuny 1416 Napisanych postów 15979 Wiek 38 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 230563
Dzisiejsze pomiary. Rusza się to jak flaki z olejem, ale się rusza. Pocieszające jest to, że jest stabilnie - to mi daje potwierdzenie, że moja góra jedzenia nie tuczy W tym tygodniu było parę dni z zaleconym bwt, ale też kilka w których nie byłam w stanie dojeść.

Wczoraj oglądałam swoje nagranie takie tam coś i stwierdzam, że kawał baby ze mnie - nasunęło mi się to widząc siebie, siedzącej obok dużego, przypakowanego mężczyzny tak sobie czasami myślę, że ja to mam problemy



Foty pójdą po południu dzięki!


Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-03-15 07:47:07
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11179 Napisanych postów 52127 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
Zaczne od tego, że jedź dalej tym treningiem i nie kombinuj. W przysiadzie tylko z racji tej przerwy cofnij sie o 7,5kg i jedź dalej +2,5 co trening jak robiłaś. Pamietaj by zejśc na 4x8 jak będzie za cieżko. I pamietaj o technice.

raKhu1
Więcej wiary w siebie!


Pisząc to raczej nie spodziewałęm się, że już w pierwszym następnym poście napiszesz "nie znoszę być w czymś kiepska, przeciętna. A jak nie ma postępów znaczy, że robię źle, za mało, za słabo "

Kiepska jak cholera jesteś no naprawde!

Twój największy problem nie leży w treningu. Nie w diecie. Nie w tym że wody nie pijesz, nie w tym, że masz w cholere roboty i prace mgr na głowie. Nie w tym że wiosna idzie i nie w tym że planety są w takim układzie a nie innym Twój największy problem to Twoja głowa zauważ że od samego początku zmagasz sie z psychiką.

Te foty kontrolne do Rudej to po co znowu wogóle? Tydzień przerwy miałaś, wcześniej nawet porządnie sie w cykl treningowy nie wręciłaś!

Wczoraj oglądałam swoje nagranie takie tam coś i stwierdzam, że kawał baby ze mnie - nasunęło mi się to widząc siebie, siedzącej obok dużego, przypakowanego mężczyzny

Tego to aż mi sie nie chce komentować

Musisz kruszyno koleżanko Ty drobna nasza w końcu popracowac porządnie tak jak napisałem na głową. Podnieść tą swoją samoocenę, spojrzeć na siebie realnie, czyli jak na zayebistą laskę, a nie wyimaginowanego wielkoudego babochłopa, uwierzyć w siebie to jest klucz tutaj do sukcesu!

Zmieniony przez - raKhu1 w dniu 2013-03-15 13:02:52
...
Napisał(a)
Usunięty przez raKhu1 za pkt 1 regulaminu
Ekspert
Szacuny 11179 Napisanych postów 52127 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
...
Napisał(a)
Specjalista
Szacuny 54 Napisanych postów 13783 Wiek 36 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 111973
nic dodać, nic ująć, enty sog by wszedł, ale nie wszedł

what doesn't kill you makes you stronger.
▪█─────█▪

PODSUMOWANIE PRZEMIANA SYLWETKI 2013
http://www.sfd.pl/PODSUMOWANIE_PRZEMIANY_/_UNKNOVVN-t953320.html

PRZEMIANA SYLWETKI 2013
http://www.sfd.pl/Konkurs/UNKNOVVN-t933010.html

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Temat zamknięty
Poprzedni temat

Na siłownię like a virgin for the very first time

Następny temat

Ogłoszenie dotyczące wiosennej edycji "Przemiany Sylwetki"

electro
Polecane artykuły