DNT
aktywność: 5h fitnessów
napoje: woda 2l, kawa z mlekiem x3
warzywa: brokuł, pomidor, papryka
suple: cynamon, magnez+b6 x3
Miska:
http://potreningu.pl/dzienniki/zywieniowy/509e17be99634cf466000013/eveline/dzien/2013-03-12
Ledwo żyję. Po tych fitnessach to tylko usiadłam w biurze i z pół godziny dumałam, bo nie dałam rady się podnieść. W trakcie zjadłam banana i cały czas popijałam odżywkę, bez tego to bym się chyba do domu nie doczołgała.
Miska niedojedzona, jeszcze ostatniego posiłku nawet nie zjadłam i mam mega sinola na przedramieniu po fizjo ;)
Co do treningu to chciałam się dowiedzieć czegoś więcej (nigdy nie jest tak, że jest jedna, sztywna odpowiedź, definicja i koniec), coś pewnie też zapomniałam a wolę pięć razy zapytać niż raz i udawać, że wszystko rozumiem i pamiętam - jeśli to kłopot no to przepraszam, nie chciałam robić problemu.
Mam przestój, bo w klatce na płaskiej nie mam za bardzo jak progresować - najpierw z powodu braku sprzętu (12kg robiłam, ale 14 nie udźwignę), teraz z powodu łokcia (10kg na rękę to maks, powyżej już mi się gotuje wszystko w środku - tak sam przy wiosłowaniu - dałabym radę docisnąć 16 na rękę, ale po prostu mnie boli, więc dobijam więcej powtórzeń z mniejszym obciążeń - mogę czy błędne myślenie?). Przysiad też nie daję rady przebrnąć przez 40-43 kg, ale tu myślę, że akurat nic w tym złego, że to przyjdzie z czasem - skupię się na technice bardziej.
Właśnie stąd wynikały moje pytania, bo myślałam, że może zmiana bodźca coś by ruszyła. Nie mam parcia na mega wielkie ciężary, ale jakaś minimalna chociaż progresja jest mile widziana.
Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-03-13 07:06:56
aktywność: 5h fitnessów
napoje: woda 2l, kawa z mlekiem x3
warzywa: brokuł, pomidor, papryka
suple: cynamon, magnez+b6 x3
Miska:
http://potreningu.pl/dzienniki/zywieniowy/509e17be99634cf466000013/eveline/dzien/2013-03-12
Ledwo żyję. Po tych fitnessach to tylko usiadłam w biurze i z pół godziny dumałam, bo nie dałam rady się podnieść. W trakcie zjadłam banana i cały czas popijałam odżywkę, bez tego to bym się chyba do domu nie doczołgała.
Miska niedojedzona, jeszcze ostatniego posiłku nawet nie zjadłam i mam mega sinola na przedramieniu po fizjo ;)
Co do treningu to chciałam się dowiedzieć czegoś więcej (nigdy nie jest tak, że jest jedna, sztywna odpowiedź, definicja i koniec), coś pewnie też zapomniałam a wolę pięć razy zapytać niż raz i udawać, że wszystko rozumiem i pamiętam - jeśli to kłopot no to przepraszam, nie chciałam robić problemu.
Mam przestój, bo w klatce na płaskiej nie mam za bardzo jak progresować - najpierw z powodu braku sprzętu (12kg robiłam, ale 14 nie udźwignę), teraz z powodu łokcia (10kg na rękę to maks, powyżej już mi się gotuje wszystko w środku - tak sam przy wiosłowaniu - dałabym radę docisnąć 16 na rękę, ale po prostu mnie boli, więc dobijam więcej powtórzeń z mniejszym obciążeń - mogę czy błędne myślenie?). Przysiad też nie daję rady przebrnąć przez 40-43 kg, ale tu myślę, że akurat nic w tym złego, że to przyjdzie z czasem - skupię się na technice bardziej.
Właśnie stąd wynikały moje pytania, bo myślałam, że może zmiana bodźca coś by ruszyła. Nie mam parcia na mega wielkie ciężary, ale jakaś minimalna chociaż progresja jest mile widziana.
Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-03-13 07:06:56
)

W tym tygodniu było parę dni z zaleconym bwt, ale też kilka w których nie byłam w stanie dojeść.
tak sobie czasami myślę, że ja to mam problemy 