Może za jakiś czas wejdę na CKD, póki co nie ma szans. Fajnie, że w końcu trzymam michę bez żadnego podjadania, nie kusi mnie nic. Jestem yebanym leniem, więc w sumie jak będę miał ww, to znowu nie będę musiał obrabiać jajek, tylko szejk banany+jaja+mleko i wyjdzie mi raptem 2 posiłki w ciągu dnia, po treningu ryż, piersi, rodzynki i heja. Myślę, że sobie jeszcze dorzucę puszkę ananasa
Zmieniony przez - Ludi_ w dniu 2011-10-05 22:43:17
Zmieniony przez - Ludi_ w dniu 2011-10-05 22:43:17
Dziennik treningowy
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Ludi__powrót_na_SFD/_IF_+_VLCD_-t989408.html
Za głupotę się płaci niestety.
