Szacuny
22
Napisanych postów
5431
Wiek
46 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
32825
Aroflex, "gościu" ja doskonale wiem c piszę - wyrażam swoją opinię na forum, czyli w miejscu, które do tego właśnie służy. Generalnie nie obchodzi mnie, czy Tobie lub komukolwiek ta opinia się podoba czy nie, ale dodać mogę tylko, że na jego miejscu, w tym momencie kariery kulturysty, nie zdecydowałbym się na udział w tym konkursie. z dwóch powodów: nie ten poziom zaplecza finansowego, nie ten poziom formy (jedno tak naprawdę wynika w sposób w pełni logiczny z drugiego).
W tym osądzie nie ma nic do rzeczy fakt, że nie podoba mi się sylwetka Piotrkowicza, nie o to chodzi. Subiektywna ocena nie ma tu nic do rzeczy. Piszę tu wyrażając moje zdanie na temat słuszności decyzji Roberta o wzięciu udziału w Mr O.
Piszesz, ze to marzenie każdego zawodnika. Fajnie, tylko zawsze wydawało mi się, że marzeniem jest coś osiągnąć, a nie tylko się pokazać. Gdyby chodziło mu o samą kwalifikację do Mr O. pewnie poprzestałby na tym, ze dostał ten "bilet" zajmując odpowiednie miejsce na zawodach Pro. Ale zdecydował się startować w najbardziej prestiżowym konkursie BB. Zdawawał sobie sprawe, ze to nie jest konkurs, gdzie sedziowie podchodzą do zawodników mając na uwadze kryteria czysto sportowe i z pewnością miał świadomość, że do ścisłej czołówki się nie przebije. To jest właśnie ten polski narodowy minimalizm - rozbuchane apetyty, nadzieje,a jak w rezultacie nic z tego nie wychodzi, to śpiewamy "nic się nie stało ...".
To jest moje osobiste zdanie, do którego mam prawo. Nikogo nie obrażam - ani innych wypowiadających się, ani Roberta P., więc o co do koorvy wam chodzi? wyraziliście swoją opinię? pozwólcie, ze ja wyrazę swoją i g**** wam do tego.
Panuj nad wszystkim,nad czym możesz zapanować.
Resztę traktuj jak kupę gówna,
a jeżeli musisz paść,
to z dymiącym rewolwerem.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
spokojnie chlopie, wyrazasz opinie na forum dyskusyjnym wiec licz sie z mozliwa odpowiedzia. tak dziala forum.
wedlug mnie forma byla dobra, i powinien zostac sklasyfikowany, moze i na dalszych miejscach - ale jednak.
poza tym, gdyby brali udzial w zawodach tylko osoby ktore rzeczywiscie mialy by cos ugrac to by wystartowala moze 6tka
i teraz powiedz mi don pawson, ktore zawody ogladales z wiekszym zainteresowaniem, mrO czy sheru? przeciez na sheru wystapila prawie sama czolowka. tak powinna wygladac mr0 ? nie sadze.
poza tym, gdyby nie wystepowali zawodnicy ktorzy nie maja szans na wygrana nie bylo by niektorych... mistrzow. nie od razu ktos wspina sie na wyzyny z dnia na dzien, czasem sa to lata, nabywa doswiadczenia, pracuje nad forma i dopiero z czasem osiaga sukcesy.
twoja opinia jest spoko nie zrozum mnie zle, chodzi mi tylko o sam fakt ze zle oceniasz 'motywacje' roberta do wystepu.
Zmieniony przez - psonic w dniu 2011-09-27 12:20:33
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11497
Napisanych postów
31761
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
736633
a ja mam inne zdanie niz Don Pawson-choc w dzisiejszym swiecie takie podejscie pragmatyczno-biznesowo-asekuracyjne kroluje-wystarczy popatrzec na ilosc uczestnikow w jakichkolwiek zawodach.
powod jest jeden-nie startuja,bo nie zajma pierwszego miejsca a inne ich nie interesuje-totalna megalomania i podejscie hollywoodskie..:)
a oto powody:
-idea sportu polega na rywalizacji,doskonaleniu sie a nie wygrywaniu.piotrkowicz jest rasowym sportowcem-wiec staral sie ostro by wystartowac w mr olympia-i sie to udalo.a miejsce ktore zajal nie ma zadnego sportowego znaczenia.
-glupota tez byloby sie poddac i nie startowac-bo w koncu oto walczyl i tego wymagaja sponsorzy i kibice.I do tego byc na zdjeciach w otoczeniu najlepszych zawodnikow.promocja zawodnika i kraju.a sa to najczesciej ogladane zdjecia..:)
-kwestia sedziowania-to jedna sprawa a kwestia co komu bardziej odpowiada-druga.
-zdobyte doswiadcenie,kontakty,-sa to bezcenne dobra.
-szkola charakteru-wystartuje,choc szanse niewielkie na miejsce numerowane,ale jak sie startuje jest jakas szansa a jezeli nie startujemy-0 szans na cokolwiek.nic nie zdobywamy- tylko zyjemy marzeniami i wyobrazeniami-a to bez sensu...liczy sie akcja!.
Szacuny
22
Napisanych postów
5431
Wiek
46 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
32825
psonic i masti macie sporo racji, to fakt. W tym momencie normalnie dyskutujemy i wymeiniamy poglądy. zagotowałem się jak tych dwóch mądrali przed wami zaczęło perorować ...
ja widzę dla Robiego jedno rozwiązanie, które na pewno ułatwiłoby mu życie w bryutalnych realiach profesjonalnego bb - znalezienie dobrego źródła żywej gotówki. nie oszukujmy się, ale nie samą genetyką człowiek wygrywa zawody. Wspomaganie jest nieodłączną częścią tego sportu, a najlepsze wspomaganie kosztuje naprawdę duuużo kwitu...
Panuj nad wszystkim,nad czym możesz zapanować.
Resztę traktuj jak kupę gówna,
a jeżeli musisz paść,
to z dymiącym rewolwerem.
Szacuny
1
Napisanych postów
984
Wiek
36 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
42982
Da sie w dziale zauważyć taki "polski subiektywizm", że tak to nazwe,w ocenianiu Piotrkowicza. Wiadomo trzeba wspierać naszych rodaków ale nie wolno zapominać o obiektywizmie
Szacuny
1
Napisanych postów
556
Wiek
40 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
7294
wypowiedź Rengiego ze strony 145 : "Kulturystyka to najbardziej wymagający sport ze wszystkich, bez dwóch zdań. O każdej porze dnia i nocy jesteś w nią zaangazowany na 100%, bez względu czy trenujesz, śpisz, jesz, pracujesz, spacerujesz itd. Przez 24h na dobę wszystko co robisz jest ukierunkowane na nią."
spojrzalbyś tym ludziom w oczy i powtorzył to co napisales ?
oczywiscie filmik nie ma celu ani propagowania triatlonu ani zmniejszania znaczenia kulturystyki, chcialem jedynie jeszcze raz powiedziec ze stawianie znaku mniejszosci lub wiekszosci miedzy jakąkolwiek dyscypliną czy profesją (bo nie musi sie to tyczyc sportu) jest bezcelowe.
Szacuny
30
Napisanych postów
1296
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
9460
Don Pawson - ja uważam, że chodzi w życiu o to by spełniać swoje założone cele, które są trudne do zrealizowania, ale w miarę możliwe i takimi na pewno było u Roberta zdobyć coś w amatorach, co mu się udało tytułem Mistrza Świata w Open i do tego jak już został PRO awanas na Mister Olympia tak długo jak to będzie możliwe i miało to miejsce już dwa razy co za pewne niesamowicie go raduje. Zdawał sobie sprawę z tego, że nie ma co liczyć na jakies dobre miejsce o czym mówił w wywiadzie dla MD, ale powiedział, że chciałby wyjśc w dobrej formie i byś z siebie zadowolonym i taki po za wodach był. Pamiątką na pewno będzie do końca życia, że stał w jednym porównaniu z dwoma Mister Olympia, czyli Philem i Jayem, a nie startując w Mr.O nie miałby takiej możliwości na zawodach niższej rangi...
To Ty gadasz jak prawdziwy Pesymista-Polak ;/ czyli znane słowa jak: "po co jadą jak i tak przegrają" itp... Jedziemy po to by rywalizować z najlepszymi, by móc sprawdzić się i ocenić swoje możliwości na tle tych najlepszych, bo to wtedy daje wymierną ocenę na jakim poziomie jesteśmy i ile musimy poprawić , by móc z nimi rywalizować... Robert teraz wie, że musi sporo poprawić i dlatego postanowił zacząc współpracę z Farahem i Glassem, bo wie, że ich obiektywne spojrzenie na niego i nowe metody treningowe oraz wspomaganie pozwolą mu coś znaczyć, albo zacząć być bardziej zauważalnym w USA...
Nie boje się,że umrę,boje się tylko,że zabraknie dla mnie ciężarów na siłowni !!!