Wczoraj ćwiczenia z rehabilitantem + bieżnia + rowerek.
Dzisiaj:
Ćwiczenia z rehabilitantem jw.
Co do kolana pracujemy nad pogłębieniem zgięcia oraz przywróceniem pełnej funkcjonalności.
Zgodnie z zaleceniami lekarza powoli mogę wdrażać standardowe ćwiczenia siłowe, które do tej pory nie były wskazane dla przeszczepionego wiązadła np. prostowanie nóg.
Mam dosyć dużą różnicę w wyglądzie 4-ek. Dokładnie w kontuzjowanej nodze brakuje sporo w bocznej głowie i czuję, że będzie to trwało bardzo długo zanim obie będą wyglądały bardziej podobnie. W związku z tym zrobiłam sobie dzisiaj trening nastawiony na sprawdzenie, które ćwiczenia jestem w stanie już wykonywać, które sprawiają mi drobne problemy techniczne, a których po prostu nie da się wykonać jeszcze.
Od razu zaznaczam, że praktycznie cały czas wykonuję bez większych problemów niektóre ćwiczenia z ketlami. Były one stopniowo modyfikowane podczas rehabilitacji i cały czas kontrolowane przez certyfikowanego instruktora pod kątem poprawności techniki. Wykonywanie ich nie sprawia mi już trudności np. snatch, swing, clean, ale w przypadku MC musiałam dużo zejść z obciążeniem.
A dzisiejszy trening wyglądał tak:
1. MC 32kg 3x20
Nie było tutaj problemu.
2. Uginanie nóg leżąc 10kg 1x40 (na zmęczenie)
Dało rade, ale na razie nie szaleję z obciążeniami.
3. Uginanie nóg leżąc z opuszczaniem 1 nogą 1x20
Tutaj kontuzjowana noga też sobie poradziła.
4.
Wspięcia na palce 35kg 1x40 (na zmęczenie)
ok.
5. Wspięcia na palce jednonóż 25kgx20
Tutaj przy ostatnich 5 powtórzeniach było widać różnicę. Kontuzjowana słabo wpadła.
6. Przysiad zwykły bez obciążenia - nie da się wykonać jeszcze tego ćwiczenia. Nie ma nawet kąta 90.
7. Przysiad trzymając się gumy 3x20
Udało się zejść poniżej kolan. kontrola kolan cały czas.
8. Wykroki - nie daję rady wykonać tego ćwiczenia, gdy kontuzjowana noga zostaje w tyle, więc na razie odpada.
9. Prostowanie nóg 5kg 3x20
To ćwiczenie do tej pory było zakazane ze względu na zbytnie oddziaływanie na wiązadło. Dzisiaj udało się je zrobić bez dyskomfortu, ale w porównaniu z tym ciężarem, którego kiedyś używałam to 5kg sprawiło mi już trudność.
10. Odwodzenie nogi na wyciągu 8kg 3x20
To ćwiczenie robiłam do tej pory z gumą w ramach rehabilitacji i nie sprawia mi większych trudności. Oczywiście redukcja obciążenia musiała być.
Na zakończenie poszły swingi 16kg kettelkiem.
Zdaję sobie sprawę, że przysiad dla większości z ćwiczących nie sprawia może już trudności, ale dla mnie od początku niestety jest największą zmorą. Najpierw wyszła sprawa z przykurczonymi zginaczami bioder, czy jakoś tak, a gdy w końcu zaczęłam nad tym pracować, to stała się ta felerna kontuzja. Dlatego z dzisiejszego treningu jestem najbardziej właśnie dumna z tego, że udało mi się wykonać przysiady trzymając gumę przymocowaną do sufitu. Jest chociaż jakaś alternatywa dla normalnego przysiadu.