Jak donosi oficjalna strona Realu Madryt w ciągu najbliższych 24 godzin Jerzy Dudek przejdzie operację uszkodzonej w środowym meczu z AJ Auxerre szczęki.
Polak zszedł z boiska już po pierwszej połowie spotkania. W wyniku starcia z Royem Concout golkiper doznał urazu szczęki i nie mógł kontynuować spotkania.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Rozmawiałem telefonicznie z Jurkiem, kiedy jechał do szpitala. Był zły na lekarza, że nie pozwolił mu zostać na murawie. Czuł się rewelacyjnie - twierdzi Dariusz Dudek, brat bramkarza Realu, w rozmowie z Futbolnews.pl. Jednocześnie dementuje informacje z hiszpańskich i polskich mediów.
- Cały czas mam kontakt z bratem, teraz SMS-ami, ale umówiliśmy się na rozmowę. Kiedy już ochłonął po całym zdarzeniu, mówił mi, że chciał zostać na boisku do końcowego gwizdka. Lekarz jednak kategorycznie nakazał mu opuścić murawę. To on w końcu jest odpowiedzialny za zdrowie piłkarzy i dalsza gra groziła pogłębieniem urazu - mówi Dariusz Dudek.
- Brat mówi, że w czasie meczu czuł się rewelacyjnie pod względem psychicznym i fizycznym. Wybronił dwie doskonałe sytuacje - podsumowuje mecz Dudek, aktualnie asystent trenera Marcina Brosza w Piaście Gliwice. Dementuje od razu informacje, które zaczęły pojawiać się tuż po zdarzeniu, jakoby jego brat miał zakończyć karierę. - Nie wierzę. Jurek jest normalnym, sprawnym facetem i po tej przerwie będzie chciał jak najszybciej wrócić na boisko - podkreśla.
"Dudek został przewieziony do kliniki Sanitas La Moraleja Hospital, gdzie przeszedł serię badań, po których podjęto decyzję o zabiegu w ciągu najbliższej doby. Polaka czeka około sześć tygodni przerwy w grze" - można przeczytać w serwisie Królewskich.
EDIT:
Podtrzyma Real tradycje i odpadnie w 1/16
Zmieniony przez - Franki94 w dniu 2010-12-09 12:49:05