Szacuny
14
Napisanych postów
5382
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
29608
Inzaghi mnie niszczy na każdym kroku. Ciągle najlepszy napastnik Milanu. Za ten faul na Alonso powinien wylecieć. Wyszedł z niego cały makaron w tym meczu
"Form is temporary,
Class is permanent,
You can't buy class!
Arsenal!"
"I've always said that this kid is engaged to brilliance. How good will he be when he gets married to it" Ray Hudson
Szacuny
0
Napisanych postów
372
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
3404
Ale mamy awans Panowie A mecz był bardzo dobry z przewagą Królewskich. Gol ze spalonego, trudno czasu nie cofniemy. Martwi mnie tylko postawa pepe ostatnio.
Iker też się w sumie nie popisał. Benzema na + (znowu)
Szacuny
19
Napisanych postów
7937
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
66836
De la Red zakończył karierę
- Doceniam wsparcie, które otrzymałem od wielu ludzi od czasu zasłabnięcia. Walczyłem bezskutecznie, ale lekarze poradzili mi, abym się zatrzymał. Zawsze marzyłem, aby być piłkarzem i tryumfować tu, w największym klubie na świecie. To drużyna, w której dorastałem, a także ta, w której dziś ogłaszam moją emeryturę. Teraz chcę pracować jako trener. Problem z sercem zmusił mnie do zostawienia aktywnej piłki nożnej, ale moje serce wciąż bije do Realu Madryt - tymi słowami Rubén de la Red rozpoczął dzisiejszą pożegnalną konferencję prasową, na której ogłosił, że jego kariera dobiegła końca.
- Jestem pełen nadziei i pragnę rozpoczęcia nowego etapu, zaoferowanego mi przez klub. W dalszym ciągu będę bardzo blisko, a także będę pracował tam, gdzie jest mój dom. Postaram się nauczyć zawodu trenera i zrobię wszystko, aby osiągnąć sukces. Mam chęci, nadzieję i bezgraniczną wdzięczność dla klubu. Przyszedł czas na futbol z innego punktu widzenia i przygotowanie się do nowego etapu. Real Madryt jest w tym momencie jednym z najsilniejszych zespołów w Europie. Pragnę prowadzić tak wielką drużynę, jak Real Madryt, ale przede wszystkich pragnę być zadowolonym z siebie samego. Chcę się zaangażować i być kiedyś w elicie.
- Od samego początku zdawałem sobie sprawę z sytuacji. Mourinho powiedział mi jasno, że jeśli mogę grać, on chce na mnie liczyć, ale jeśli nie, byłby zachwycony, gdybym stał się częścią jego sztabu trenerskiego. Miałem wiele dobrych chwil. Na ławce rezerwowych z Quique Sánchezem Floresem, w Juvenilu A, zrobiłem wielki krok jako piłkarz. Pamiętam również awans z Castillą, a także rok w Getafe, w którym rozegraliśmy spektakularny sezon. Ten sezon pamiętam z wdzięcznością, ponieważ otrzymałem wówczas powołanie do reprezentacji (...)