Panowie, wszystko zależne jest od INSTRUKTORA! ja osobiście boksowałem kilka lat, przez półtora roku chodziłem na kik boxing. Teraz trenuję kravke i nie uważam tego systemu, jako system dla leszczy. Naprawdę jest to bardzo ciekawe podejście. Z tego co zauważyłem na grupie początkującej, trener zaczyna od nauki postawy, wyprowadzania ciosów (włożenie całego ciała). Oczywiście że jest dobrze to uzupełnić np jakimś SW uderzanym, tak samo można i parterem, każdy wybiera swoją drogę, którą podąża.
Trzeba na to spojrzeć z trochę innej strony, nie każdy chce być fighterem, na te sekcje często chodzą ludzie, którzy chcą się nauczyć samoobrony.
Sparingi zaczynają się później, bo muszą być przygotowani do nich. Po to właśnie są stopnie w kravce.
Osobiście również uważam, że żeby poczuć dystans itp. trzeba sparować, ale kto chce to zawsze może zostać po lekcjach i się sprawdzić
, a kto nie chce po prostu nie sparuje.
Jednak jak ktoś mówi że kravka jest dla leszczy, to albo jej nie
trenował, albo trenował w słabej sekcji.
Tyle pozdrawiam
Trzeba na to spojrzeć z trochę innej strony, nie każdy chce być fighterem, na te sekcje często chodzą ludzie, którzy chcą się nauczyć samoobrony.
Sparingi zaczynają się później, bo muszą być przygotowani do nich. Po to właśnie są stopnie w kravce.
Osobiście również uważam, że żeby poczuć dystans itp. trzeba sparować, ale kto chce to zawsze może zostać po lekcjach i się sprawdzić
, a kto nie chce po prostu nie sparuje.
Jednak jak ktoś mówi że kravka jest dla leszczy, to albo jej nie
trenował, albo trenował w słabej sekcji.
Tyle pozdrawiam


.