Do spowiedzi przychodzi kobieta:
-Proszę księdza uprawiałam miłość francuską , wiem, że zgrzeszyłam i bardzo tego żałuję...
-No tak, pierwszy raz spotykam się z tym grzechem.
Czy może pani przyjść jutro po pokutę ?
-Tak mogę.
Spotkał się ksiądz wieczorem z księdzem proboszczem i pyta:
-Księże proboszczu, ile ksiądz daje za miłość francuską?
-Przeważnie 50 dolarów, ale Ty możesz się targować...
Kowalski:Proszę wybaczyć panie kierowniku, ale w tym miesiącu nie dostałem premii...
Kierownik:Wybaczam panu.
Stara babina na wsi miała jedną krowę. No pomyślała,najwyższy czas,żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator,obejrzał sobie krowę i powiedził do babci:
-Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy,a babina idzie z wieszakiem.
-Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
-Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
-Proszę księdza uprawiałam miłość francuską , wiem, że zgrzeszyłam i bardzo tego żałuję...
-No tak, pierwszy raz spotykam się z tym grzechem.
Czy może pani przyjść jutro po pokutę ?
-Tak mogę.
Spotkał się ksiądz wieczorem z księdzem proboszczem i pyta:
-Księże proboszczu, ile ksiądz daje za miłość francuską?
-Przeważnie 50 dolarów, ale Ty możesz się targować...
Kowalski:Proszę wybaczyć panie kierowniku, ale w tym miesiącu nie dostałem premii...
Kierownik:Wybaczam panu.
Stara babina na wsi miała jedną krowę. No pomyślała,najwyższy czas,żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator,obejrzał sobie krowę i powiedził do babci:
-Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy,a babina idzie z wieszakiem.
-Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
-Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!

