Witam. Też mam problem z barkiem.
Zaczęło się tak: wiek 13-14 lat(1gimnazjum). Podczas lekcji WF mieliśmy sprawdzian z pchnięcia kulą. Po pchnięciu kulą wyskoczyło, mi ramię (straszny ból, mogłem tak wykrzywioną łapą ruszać 1cm w każdą stronę max), z pomocą drugiej ręki ruszyłem jakoś tą łapę i mi wskoczyło z powrotem. Bolało parę tygodni i się uspokoiło(nie ćwiczyłem na WF). Po wróceniu do ćwiczeń podczas gry w siatkówkę znów mi wyskoczyło (dokładniej podczas serwowania). Pobolało chwilę, lecz teraz problem nie zniknął, np. podczas krążenia ramionami słyszałem strzelanie w barku, gdy podniosę rękę w górę i nią ruszam też strzela(wyróżniam 2 rodzaje "dźwięków" strzelania). Z tym strzelaniem do dziś nic nie ustąpiło (2 klasa technikum, 17lat). Zapisałem się do lekarza i dowiedziałem się tyle: "Doszło prawie do zwichnięcia barku. Bez operacji się nie odbędzie, ale można ją dopiero przeprowadzić po 21-roku życia, kiedy przestane rosnąć". Nie zostałem skierowany na żadne prześwietlenia. Doktor powiedział, że muszę się wstrzymać z sportami, gdzie dynamicznie mogę ruszyć ręką (np. siatkówka, koszykówka), ale nie ma przeciwwskazań z ćwiczeniami na siłowni.
Tyle po lekarzu się dowiedziałem. Teraz mam pytania do Was.
Czy lekarz powinien mi wystawić skierowanie na prześwietlenie i co z tym czekaniem do 21 roku życia na operację? A co z ćwiczeniem na siłowni? Lekarz niby powiedział, że można, ale czy mogę wykonywać wszystkie ćwiczenia, w których ból nie występuje?
I offtopujące pytanie. Czy lekarz może wypisać zwolnienie z WF-u na ćwiczenia, w których mogę się bardziej narazić na wyskok ramienia?
No to się wyżaliłem po tylu latach.
Pozdrawiam barkowiczów
Zaczęło się tak: wiek 13-14 lat(1gimnazjum). Podczas lekcji WF mieliśmy sprawdzian z pchnięcia kulą. Po pchnięciu kulą wyskoczyło, mi ramię (straszny ból, mogłem tak wykrzywioną łapą ruszać 1cm w każdą stronę max), z pomocą drugiej ręki ruszyłem jakoś tą łapę i mi wskoczyło z powrotem. Bolało parę tygodni i się uspokoiło(nie ćwiczyłem na WF). Po wróceniu do ćwiczeń podczas gry w siatkówkę znów mi wyskoczyło (dokładniej podczas serwowania). Pobolało chwilę, lecz teraz problem nie zniknął, np. podczas krążenia ramionami słyszałem strzelanie w barku, gdy podniosę rękę w górę i nią ruszam też strzela(wyróżniam 2 rodzaje "dźwięków" strzelania). Z tym strzelaniem do dziś nic nie ustąpiło (2 klasa technikum, 17lat). Zapisałem się do lekarza i dowiedziałem się tyle: "Doszło prawie do zwichnięcia barku. Bez operacji się nie odbędzie, ale można ją dopiero przeprowadzić po 21-roku życia, kiedy przestane rosnąć". Nie zostałem skierowany na żadne prześwietlenia. Doktor powiedział, że muszę się wstrzymać z sportami, gdzie dynamicznie mogę ruszyć ręką (np. siatkówka, koszykówka), ale nie ma przeciwwskazań z ćwiczeniami na siłowni.
Tyle po lekarzu się dowiedziałem. Teraz mam pytania do Was.
Czy lekarz powinien mi wystawić skierowanie na prześwietlenie i co z tym czekaniem do 21 roku życia na operację? A co z ćwiczeniem na siłowni? Lekarz niby powiedział, że można, ale czy mogę wykonywać wszystkie ćwiczenia, w których ból nie występuje?
I offtopujące pytanie. Czy lekarz może wypisać zwolnienie z WF-u na ćwiczenia, w których mogę się bardziej narazić na wyskok ramienia?
No to się wyżaliłem po tylu latach.
Pozdrawiam barkowiczów
