Dziewczyny dzięki za wsparcie, dużo to dla mnie znaczy, może jutro już mi sie uda zapudrować to ,,żywe mięso"
anusiiaa
Ja rozszerzone pory miałam zawsze. Teraz są jakby mniejsze, takie malutkie, czarne kropeczki, ale jeszcze pare dni temu miałam coś jakby niewielki wysyp i wtedy były szersze, ale samo to wszystko jakoś wróciło do tego stanu co teraz. Ja maseczki zastosować nie próbowałam, ale fakt, że mnie korci i jedyne co mnie powstrzymuje to ta przesuszona cera, bo nie wyobrażam sobie póki co zastosować maseczki, która ściąga i oczyszcza pory, na tak sucha cerę, może za jakiś czas. Ale wbrew temu co tu niektórzy wcześniej pisali zrobiłam sobie delikatniutki peeling w niedzielę /to tak a'propos tej poniedziałkowej inauguracji
/ i efekt był super, ale nie wiem jak to podziała u kogoś innego, bo ja mam skóre jak na pięcie, od lat się łuszczy i do peelingów jest przyzwyczajona.
Pozdrawiam!
anusiiaa
Ja rozszerzone pory miałam zawsze. Teraz są jakby mniejsze, takie malutkie, czarne kropeczki, ale jeszcze pare dni temu miałam coś jakby niewielki wysyp i wtedy były szersze, ale samo to wszystko jakoś wróciło do tego stanu co teraz. Ja maseczki zastosować nie próbowałam, ale fakt, że mnie korci i jedyne co mnie powstrzymuje to ta przesuszona cera, bo nie wyobrażam sobie póki co zastosować maseczki, która ściąga i oczyszcza pory, na tak sucha cerę, może za jakiś czas. Ale wbrew temu co tu niektórzy wcześniej pisali zrobiłam sobie delikatniutki peeling w niedzielę /to tak a'propos tej poniedziałkowej inauguracji
/ i efekt był super, ale nie wiem jak to podziała u kogoś innego, bo ja mam skóre jak na pięcie, od lat się łuszczy i do peelingów jest przyzwyczajona.
Pozdrawiam!
ewelinka