casper_pl
Ale wielkosc dawki nie zalezy tylko i wylacznie od masy ciala, bierze sie rowniez pod uwage rodzaj zmian na skorze. Ja bralem 20 mg i efekty sa rewelacyjnie, tradzik calkowicie ustapil, teraz biore dawke podtrzymujaca 10 mg na dobe. Nie kazdy musi leczyc sie duzymi dawkami, poza tym te duze dawki wyjda na niekorzysc, zaden organizm nie jest w stanie spokojnie zniesc 60 mg, a co juz mowic 80 mg. Wlasnie dlatego w USA chca wycofac lek, bo lekarze przepisywali zbyt duze dawki, ktore prowadzily do powaznych powiklan. Ja nikogo nie strasze, bo nie o to chodzi, tylko dziwie sie jak nierozwazni sa lekarze a pacjenci im wierza.PO obliczeniach wyszlo mi, ze powinienem brac 30 mg, jednak zdecydowalismy wspolnie z lekarzem, ze 20 mg w zupelnosci wystarczy i ze rzeczywiscie wystarczylo. Nie mialem powaznych zmian typu cysty, ale drobny tradzik na calej twarzy oczywiscie wyskakiwaly tez ropne, drobny tradzik mam na mysli grudkowo-krostkowy. Na jednym forum tez wypowiadal sie taki bohater ze bierze 80 mg w konsekwencji dostal zatrucia organizmu i musial przerwac kuracje. Kiedys tak duzymi dawkami leczono tylko w szpitalach i tak powinno zostac, ciagla kontrola, ciagle badania pozwolily spokojnie przejsc kuracje. A teraz zostawiaja pacjenta i niech sam sobie radzi. Czytalem juz wiele opinii miedzy innymi taka, ze choc pacjentka wyleczyla sie z tradziku to ma teraz nowy klopot: uszkodzona watrobe czy slabe wlosy. Ja jestem przeciwny stosowaniu duzych dawek, to tak jakby swiadomie lykac trucizne i tak sie lyka, ale nie 80 mg, a tymbardziej nie 100mg bo to czysta glupota. Ale skoro pacjent chce to prosze bardzo, tylko niech potem nie jeczy, ze na co mi to bylo...
Ale wielkosc dawki nie zalezy tylko i wylacznie od masy ciala, bierze sie rowniez pod uwage rodzaj zmian na skorze. Ja bralem 20 mg i efekty sa rewelacyjnie, tradzik calkowicie ustapil, teraz biore dawke podtrzymujaca 10 mg na dobe. Nie kazdy musi leczyc sie duzymi dawkami, poza tym te duze dawki wyjda na niekorzysc, zaden organizm nie jest w stanie spokojnie zniesc 60 mg, a co juz mowic 80 mg. Wlasnie dlatego w USA chca wycofac lek, bo lekarze przepisywali zbyt duze dawki, ktore prowadzily do powaznych powiklan. Ja nikogo nie strasze, bo nie o to chodzi, tylko dziwie sie jak nierozwazni sa lekarze a pacjenci im wierza.PO obliczeniach wyszlo mi, ze powinienem brac 30 mg, jednak zdecydowalismy wspolnie z lekarzem, ze 20 mg w zupelnosci wystarczy i ze rzeczywiscie wystarczylo. Nie mialem powaznych zmian typu cysty, ale drobny tradzik na calej twarzy oczywiscie wyskakiwaly tez ropne, drobny tradzik mam na mysli grudkowo-krostkowy. Na jednym forum tez wypowiadal sie taki bohater ze bierze 80 mg w konsekwencji dostal zatrucia organizmu i musial przerwac kuracje. Kiedys tak duzymi dawkami leczono tylko w szpitalach i tak powinno zostac, ciagla kontrola, ciagle badania pozwolily spokojnie przejsc kuracje. A teraz zostawiaja pacjenta i niech sam sobie radzi. Czytalem juz wiele opinii miedzy innymi taka, ze choc pacjentka wyleczyla sie z tradziku to ma teraz nowy klopot: uszkodzona watrobe czy slabe wlosy. Ja jestem przeciwny stosowaniu duzych dawek, to tak jakby swiadomie lykac trucizne i tak sie lyka, ale nie 80 mg, a tymbardziej nie 100mg bo to czysta glupota. Ale skoro pacjent chce to prosze bardzo, tylko niech potem nie jeczy, ze na co mi to bylo...