Piątek 16.10.2020r.
Barki, Brzuch
1)
Wyciskanie sztangielek siedząc: 2x16kg x 12 / 2x22kg x 10 / 2x28kg x 10 / 2x34kg x 8 / 2x38kg x 25
2)
WL z martwego punktu: 60kg x 6 / 80kg x 6 / 100kg x 6 / 125kg x 6/6/6
3)
Wyciskanie sztangi, skos dolny z pauzą: 100kg x 6 / 120kg x 4 / 145kg x 6/6/6
4)
Podciąganie na drążku nachwytem: 6 / 15kg x 6 / 18kg x 6 / 24kg x 5
5)
Podciąganie na drążku chwytem neutralnym: 6 / 15kg x 6 / 18kg x 6 / 24kg x 5
6)
Podciąganie na drążku podchwytem: 6 / 15kg x 6 / 18kg x 6 / 24kg x 5
7)
Odwodzenie ramion na maszynie: 62,5kg x 10 / 85kg x 10 / 107,5kg x 10 / 125kg x 8
8)
Unoszenie ramion bokiem ze sztangielkami siedząc z pauzą: 2x12kg x 10 / 2x14kg x 10 / 2x16kg x 10 / 2x18kg x 10
9)
Podciąganie drążka wzdłuż tułowia z wyciągu dolnego stojąc: 31,5kg x 10 / 38,5kg x 10 / 45,5kg x 10
10)
Unoszenie ramion w bok na maszynie: 55kg x 12 / 70kg x 12 / 85kg x 12/12
11)
Przyciąganie drążków z wyciągu do twarzy: 23,5kg x 12 / 28,5kg x 12 / 33,5kg x 12 / 38,5kg x 12 / 43,5kg x 10
12)
Unoszenie nóg: 30/25/20
13)
Kółko: 20/20/20/20
14)
Plank: 20kg x 4
Ostatni trening na siłowni, więc dorzuciłem niedzielne podciąganie i poniedziałkowe wyciskanie.
Czuć, że forma idzie do góry, dziś nie było problemów z dodatkowymi ćwiczeniami i progresem.
Coś czuję, że regeneracja potrwa do poniedziałku, lub wtorku.
W między czasie postaram się znaleźć miejsce do ćwiczeń, a jak nie, to będzie nieplanowany wydatek.
Po prostu ręce mi opadają, szczytowa forma, przyjemny progres, a tu nagle koniec.
