ok, dzięki Szefie!
A tak w ogóle to zapomniałam napisać, że zrobiłam wczoraj podejście do przysiadu tylnego. O ło matko. Nie jest już tak łatwo nie pochylać się, jak w goblecie i zdecydowanie nie jest super poprawny. Zdecydowanie kolejna porcja nauki dla ciała.
I pytanie, czy teraz (czyli mniej więcej w połowie cyklu) moge sobie w jeden dzień zamiast gobleta zrobic przysiad tylny? Czy czekać do kolejnego cyklu i teraz go ćwiczyć "przy okazji"?
A tak w ogóle to zapomniałam napisać, że zrobiłam wczoraj podejście do przysiadu tylnego. O ło matko. Nie jest już tak łatwo nie pochylać się, jak w goblecie i zdecydowanie nie jest super poprawny. Zdecydowanie kolejna porcja nauki dla ciała.
I pytanie, czy teraz (czyli mniej więcej w połowie cyklu) moge sobie w jeden dzień zamiast gobleta zrobic przysiad tylny? Czy czekać do kolejnego cyklu i teraz go ćwiczyć "przy okazji"?
Mój dziennik: http://www.sfd.pl/Raimunda_poszukuje_Zen-t1058968.html


