Eksemesntan jest najlepszy IA jaki jest, podnosi igf-1, nie wpływa źle na lipidy, ponadto obniża SHGB czyli białka wiążące hormony, wiec wiecej anabolików jest wolne. Nie powoduje odbicia po odstawieniu.
Minusem(i plusem) jest to ze przez to że nie tylko blokuje aromataze, ale czyni enzymy nie aktywnymi i później organizm musi wyprodukować nowe(stąd nie ma odbicia po odstawieniu) powoduje ze im dłużej bierzemy exe tym mniejszej dawki tak naprawdę nam potrzeba. Sam tego właśnie doświadczam.
Jest to i plus i minus. Bo w przypadku innych IA dobieramy odpowiednią dawkę IA do danej ilości saa i badając się wiemy ile nam potrzeba przy jakiej dawce. Exe z czasem potrzeba coraz mniej i trzeba cały czas się badać i kontrolowac by nie zbić estro zbyt nisko. Czyli nazwijmy to nie jest łatwy w obsłudze
co skutkuje u wielu kiepskim samopoczucie bo nieświadomie zbili estro za mocno. Warto dodać że u ludzi z predyspozycjami powoduje łysienie. Ja na niczym nie łysiałem ale mam genetycznie po mamie gęste krzaki
Tu fragment artykułu który tłumaczył mój znajomy MIłosz Ś. z czarnego forum(w sumie juz tam nie pisze):
"Doszedłem do wniosku, że im więcej aromasinu używasz tym bardziej czuły się na niego stajesz.
Kiedy zaczynasz aromasin to nawet dawka 25mg ed daje rade dla cyklu test 750mg/week i deka 500mg/week.
Po pewny czasie używania aromasinu będziesz go potrzebował mniej kończąc na dawce 12,5mg eod lub nawet mniej dla średniego cyklu.
Taki proces nie zachodzi w kilka dni lecz kilka miesięcy. "
Lysienie i po czasie problem z dobrem dawkowania to minus. Problem z doborem dawki wiąże sie też z wahaniami hormonalnymi co sprawia ze wielu źle sie czuje na exe.
Czarny. Cabaser/Bromergon zbijają prolaktyne nie progresteon. Przede wszystkim na cyklach kontrolowac estro i prolkę, wtedy progesteronu nie powinno wywalać.
Możesz próbować zbijać go pochodnymi dht, bo wielu ludzi mówi że tak robiło. Zbadałbym tarczyce bo za wysokie tsh powoduje z tym problem. Znajomy brał i wino i cabaser, estro i prolke miał w normie, progestron wywalony, w górę. Endokrynolog kazał mu zbadać tsh(miał wysokie) i kazał je obniżać. I udało się.
Minusem(i plusem) jest to ze przez to że nie tylko blokuje aromataze, ale czyni enzymy nie aktywnymi i później organizm musi wyprodukować nowe(stąd nie ma odbicia po odstawieniu) powoduje ze im dłużej bierzemy exe tym mniejszej dawki tak naprawdę nam potrzeba. Sam tego właśnie doświadczam.
Jest to i plus i minus. Bo w przypadku innych IA dobieramy odpowiednią dawkę IA do danej ilości saa i badając się wiemy ile nam potrzeba przy jakiej dawce. Exe z czasem potrzeba coraz mniej i trzeba cały czas się badać i kontrolowac by nie zbić estro zbyt nisko. Czyli nazwijmy to nie jest łatwy w obsłudze
co skutkuje u wielu kiepskim samopoczucie bo nieświadomie zbili estro za mocno. Warto dodać że u ludzi z predyspozycjami powoduje łysienie. Ja na niczym nie łysiałem ale mam genetycznie po mamie gęste krzaki
Tu fragment artykułu który tłumaczył mój znajomy MIłosz Ś. z czarnego forum(w sumie juz tam nie pisze):
"Doszedłem do wniosku, że im więcej aromasinu używasz tym bardziej czuły się na niego stajesz.
Kiedy zaczynasz aromasin to nawet dawka 25mg ed daje rade dla cyklu test 750mg/week i deka 500mg/week.
Po pewny czasie używania aromasinu będziesz go potrzebował mniej kończąc na dawce 12,5mg eod lub nawet mniej dla średniego cyklu.
Taki proces nie zachodzi w kilka dni lecz kilka miesięcy. "
Lysienie i po czasie problem z dobrem dawkowania to minus. Problem z doborem dawki wiąże sie też z wahaniami hormonalnymi co sprawia ze wielu źle sie czuje na exe.
Czarny. Cabaser/Bromergon zbijają prolaktyne nie progresteon. Przede wszystkim na cyklach kontrolowac estro i prolkę, wtedy progesteronu nie powinno wywalać.
Możesz próbować zbijać go pochodnymi dht, bo wielu ludzi mówi że tak robiło. Zbadałbym tarczyce bo za wysokie tsh powoduje z tym problem. Znajomy brał i wino i cabaser, estro i prolke miał w normie, progestron wywalony, w górę. Endokrynolog kazał mu zbadać tsh(miał wysokie) i kazał je obniżać. I udało się.


