mac044Polecam zmienić przeglądarkę na chrome ;)
aha, ale co to ma do odzyskania wiadomości?? mam 5 przeglądarek i najbardziej lubie i zostane przy mozzili

post nabity
Próbowałem według waszych rad, ale wcześniej przełączyłem na inną kartę i kopiuje mi się inna str.
Napisałem na nowo nieco krócej ale treściwie myśle
Miszcz - zobacz przykład który dałeś jest niespotykany. Jeśli ktoś je 3tys i stoi. Chce nabierać dalej, daje 3,5tys kcal i waga rusza. Po kilku tyg coraz wolniej bedziesz nabierać, w końcu stanie bo organizm się adaptuje. Więc nie znajdzie się nikt kto dolożył 500kcal bo waga stoi, a kiedy ta idzie nagle obraca się o 180st i redukuje. WIęc Twój przykład jest raczej nie spotykany, chyba ze masujacy zawodnik nagle zdecydował się na spontaniczny start w zawodach których wcześniej nie planował.
W takiej stytuacji co polece? wrócić do 3tys których waga stała, teraz skoro jadłeś ostatnio 3,5tys kcal waga szła, ale z czasem zwalania, w końcu staje. Więc organizm adaptuje się i przyspiesza metabolizm. Do tego powiedzmy że troche miecha wpadło więc bazowe zapotrzebowanie nie bedzie już jak wcześniej 3tys a ponad 3tys. Co to znaczy, że 3tys to lekki minus kcal, dodana aktywność to dodatkowe przepalone kcal bez ucinki z jedzenia(to warto robić bo nie wiemy czy organizm potrzebuje w danym momencie amonikwasu x czy y, czy może takiego czy innego mikroelementu, a im więcej jedzenia tym organizm ma dostęp do większej ilości wartości odżywczych). Więc wracając na te 3tys jesteśmy na lekkim minusie + dodana aktywność to spalone kolejne 200-300kcal = w sumie jesteśmy na minuse 400-500kcal(pisze przykładowo). Trzymamy aż schodzi, staje ucinamy dalej/dodajemy aktywności.
Co do skinny fatów to mogą zejśc do 9-10% bf ale mają dużo ciężej. Im więcej mięsni tym większe podstawowe zapotrzebowanie kcal, więcej mitochondriów itd. Więc jak piszesz łatwiej redukować mając więcej mięśnia, ale jeśli ktoś baaardzo chce to się da, tylko musi niestety dużo więcej zapier..lać niż b. umięśnieni koledzy. Drugi problem to to że ktoś kto ma mało mięsni, redukując do niskiego bf% wygląda jak wieszak, rodzi to frustracje że trenujemy, miche trzymamy a nic nie widać, każdy traktuje nas jak chudzinkę. Ale jeśli ktoś da radę fizycznie i psychicznie to zredukuje do 9-10%bf. Co zalecam takim osobom? zredukowac jak najniżej, na ile pozwoli psychika i ciało, potem masować
Szmexy, z tego co kojarze on po prostu wcześniej ponosi ww, a potem znowu stopniowo je obniża. Sam robię podobnie, bo mam na sobie sprawdzone, ale nie u każdego zdaje to egzamin. Tyle że nie robie tego tydzień wcześniej a kilka dni. Druga sprawa jest wiele zmiennych, od których wiele zależy i cięzko dać jednoznaczną odp. Uważam że w wielu przypadkach jest to dobre wyjście, nie mniej jak ktoś staruje 1szy raz i szukuje sie tylko na jeden start typu MP czy MPJ to lepiej trzymać się tych najbardziej sprawdzonych metod ;)
Cardio na masie -> nie rozgraniczał bym na tych na towarze i nie na towarze, bardziej na cechy osobnicze, metabolizm, tolerancja ww, łatwość gromadzenia wody itd.
Uważam że umiarkowane ilości aerobów na masie 20-30min są ok. 60min to absurd. Na masie wole krótkie intensywne aeroby lub interwał. I napewno nie codziennie

Wyjściową i tak będzie to ile w ostatnim czasie dana osoba robiła aerobów.
Jak masz tentencje do łapania wody, słabo tolerujesz ww to
aeroby na masie w umiarkowanej ilości są ok. Jak jesteś osobą dobrze reguającą na ww, nie łapiącą dużo wody to robisz minimalne ilości aerobów - prozdrowotnie. A najlepiej zrobić interwał jak pisałem

bo on coś nakręca metabolizm a aeroby tylko spalają kcal. Nakrecają naprawde kosmiczne ilości których na masie nie ma sensu wykonywać.
Aeroby na masie pozwalają trzymać lepsza jakość bo mniej wody trzymamy, samo łapanie smalcu już zależy od nadwyżki kcal i predyspozycji. Aerobami spalasz kolejne xx kcal wiec robiac aeroby na masie sprawiasz że nadwyżka nie jest aż tak duża = mniej nas "podlewa".
Podsumowujac umiarkowane ilości aerobów nie spowolnią nabierania masy mięsniowej, chyba ze mowa o skrajnych sucharach
