Szacuny
100
Napisanych postów
1142
Wiek
53 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
8681
Dla mnie i 500 metrów to razie dużo ;)
Wczoraj na pikniku firmowym oprócz bigosu (super) i karkówki - jeszcze lepsza ;) poganiał mnie trochę Synek po zamkach dmuchanych, bo sam się bał zjeżdżać - całkiem fajny trening ;)
BTW nieznane, było dużo i tłusto, nie zamierzałem się stresować liczeniem.
Dzisiaj luźno, oprócz S&S oczywiście - a w nim 10 razy swing jednorącz 24 kg, i 5 razy TGU 16 kg. Czyli od jutra jedziemy po cel simple :)
Szacuny
100
Napisanych postów
1142
Wiek
53 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
8681
Też mi się wydaje, że swing 32ką jednorącz jakoś taki straszny nie będzie. Insza sprawa ze zwiększaniem kg w TGU. Ale spokojnie, powolutku zrobi się i to ;)
Szacuny
100
Napisanych postów
1142
Wiek
53 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
8681
Dzień dobry :)
Wczorajsze liczby: 106 / 188 / 54.
Dzisiejszy poranek to S&S:
Rozgrzewka: 3x5 hip bridge, goblet squat, halo 3x10, 16 kg,
swing jednorącz 5x10 24 kg, 5x10 32 kg:
24, 32, 24, 32, 24, 32, 24, 32, 24, 32
TGU 24 kg x 4, 24 kg x 1:
16, 24, 16, 16, 16
rozciąganie
Fajnie to S&S pomyślane: żeby się nie zabić dorzucając większy ciężar w TGU, trzeba rozsądnie rozplanować poprzedzające je swingi. Dlatego jutro polecę delikatniej swingi, tak żeby dorzucić więcej w tgu - coś w stylu 24, 16, 24, 16, 24. Być może i para byłaby, żeby od razu przejść na 24 w pięciu seriach, ale wolę do tego dochodzić stopniowo. Potem na rower i 9 km do pracy. A wieczorem sala :)
Szacuny
100
Napisanych postów
1142
Wiek
53 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
8681
Kawa z masełkiem, forum, radio - ten święty, poranny spokój uwielbiam najbardziej ;) a zaraz trening. Dzisiaj będzie S&S jedynie, po wczorajszej sali spokojnie mogę uznać, że jedne interwały tygodniowe zostały zaliczone ;) Poza tym znowu na starego wiarusa - tu boli, tam strzyka ;) Ponadto po wczorajszym dniu lekko odczuwałem itbs na rowerze - ale nie wiem czy winić tu rower, czy większą ilość swingów z 32ką. Dlatego dzisiaj luźniej - może na początek lepiej skupić się na rozwijaniu ciężaru w TGU, zamiast od razu dorzucać sporo do swingów? Te 10 x 10 swingów 32ką zrobiłbym spokojnie, pytanie tylko, co potem z TGU ;) Wbrew pozorom S&S to wymagający program - niby tylko 20-25 minut dziennie, ale trzeba do niego podchodzić rozsądnie, przez to, że jest codzienny i długofalowy. No nic, do boju ;)
Szacuny
518
Napisanych postów
10132
Wiek
52 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
68495
Witam znad kawy porannej Ja próbowałem w ROP-ie swingów 32-ką i potem wróciłem do 28, a w rwaniu nawet do 24. Mogę zrobić więcej i bardziej poprawnie. A to wystarczające przesłanki, żeby z tym ciężarem zjechać. Swing z 32 kg, jednorącz to naprawdę ciężkie ćwiczenie.
Szacuny
100
Napisanych postów
1142
Wiek
53 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
8681
U mnie tak się w łepetynie kołacze, że niektóre epizody itbsu mogły być skorelowane z nagłym rzuceniem się na swingi 48ką /oburącz oczywiście ;)))/. Potwierdzałoby to wczorajsze pobolewanie - czyli do ciężaru trzeba dojść powoli, odrzucić na bok ambicję i walczyć ;)
Te 10 x 10 swingów 32ką zrobiłbym spokojnie, pytanie tylko, co potem z TGU ;)
Jak ogarniesz One-Arm Swing z 32kg a w TGU stoisz to pracujesz nad TGU z 32kg 5x1 a w Swings skracasz czas przerwy. Jak by Ci się udało ogarnąć cele Simple a nie masz np 36kg lub 40-kilogramowego odważnika to ciśniej dalej z tym co masz, tylko...skracaj czasy przerw. Idealnie: One-Arm Swing (non-stop) - 1min Rest - 5x1 TGU Ale jakby TGU stało się zbyt lekkie, to proponuję Progressive Get Up Protocol z The Titan Challenge Gwarantuję że 32kg stanie się baaaardzo odległym ciężarem