Hepcioleno.panubis84Co do liczenia na oko tzreba przyjmować, fastfoodów się nie da, jedynie w MC podają kaloryczność,
Zmieniony przez - anubis84 w dniu 2014-08-15 10:54:56
w kfc też jest kaloryczność podana
co do innych fast-foodów dodam przykładowo, że jeden burger wołowy, ma ok 800kcal
do autora pytania o kaloryczność fast-foodów:
Wiadomo, że się fast foodów nie wlicza w bilans, bo je się je w ostateczności w cheat dayu, nikt przecież ani przy redukcji ani przy budowie masy nie żywi się tym śmieciowym żarciem, Jeśli chce się jeść jedzenie śmieciowe to w takie dni wcale nie ma co liczyć kalorii, bo to mija się z celem i ze wszelkimi założeniami. Po prostu robisz dzień wolny od diety i wtedy sobie wcinasz fast foody jeśli masz ochotę, ale wiadomo, że to się odbije negatywnie. Albo robisz coś porządnie albo sam się oszukujesz, to że jest się na mieście nie jest żadną wymówką żeby jeść fast-foody
Zmieniony przez - leno.p w dniu 2014-08-15 12:54:40
Zmieniony przez - leno.p w dniu 2014-08-15 12:55:13
WK sie żywi![]()
Leno.p bardzo mądrze pisze. Bo wyobraźmy sobie,że ktoś ćpa niesamowicie....postanawia ..." a kończę z tym....wybiorę sobie jeden dzień powiedzmy w tygodniu i wtedy zaszaleję " I wciąga koke ile wlezie co niedzielę...podobnie może być z kimś kto pije alkohol.. zaraz wrócą do nałogu i zdrowsi nie będą....bo w ten jeden dzień kto wie czy nie pofolgują sobie 10 razy bardziej niż kiedykolwiek...
Jeśli ktoś je zdrowo to je....ja osobiście co niedzielę robię cheat day,ale unikam fast foodów, słodyczy,napojów gazowanych,lodów....wolę sobie coś sam zrobić,,,albo korzystam z tego co mama robi ( uczę ją zdrowszych nawyków ) czy babcia, ciocia itp. Jestem pewny,że nie mają dostępu do różnych substancji, które posiadają CI z fabryk itp. Jedzenie jest dla nas albo lekarstwem,albo trucizną i jesteśmy tym co jemy. WK patrzy na to co wewnątrz,a że nie dbają o organy czy mózg to ich sprawa. Zdrowy styl życia to zdrowy i w wieku 70 lat powinniśmy być żywsi od reszty społeczeństwa :)
