Chłopaki, mam dwie wiadomości. Obie złe, niestety.
1. W tym tygodniu prawdopodobnie będę musiał odpuścić sobie treningi na siłowni. Spowodowane jest to pisaniem pracy licencjackiej. Do końca miesiąca muszę ją dokończyć i zatwierdzoną oddać. Myślę, że dam radę, ale w tym tygodniu muszę nadgonić z pisaniem.
2. W związku z powyższym nie zrobię filmiku z wyciskania klęcząc na suwnicy Smitha.
Ale - jeśli to was pocieszy - mam materiały na następny filmik


I jeśli dobrze pójdzie, to w tym tygodniu będzie gotowy. A w przyszłym - jak dam radę - zrobię kolejny filmik



jak przysiadam na każdej z nóg. Cieszycie się?
Tak poza tym mam
zakwasy w łydkach, udach i pośladkach. Ale takie o średniej mocy. Mój organizm chyba potrzebuje więcej składników odżywczych. Od dwóch nocy sam z siebie budzę się o 4-5 w nocy i jem. Zazwyczaj jest to ser żółty lub biały półtłusty. Tak jak pisaliście - żadnych węgli na noc, żeby się nie zalać za bardzo. W ogóle jem więcej warzyw. Doszedłem do wniosku, że zalałem się po części właśnie z powodu zbyt małego spożycia warzyw. Poza tym potrzebuję więcej witamin i błonnika.