Ja jak na swoje 17 urodziny dostałem od ojca w prezencie sztangę. Zacząłem dzień w dzień na******lać przez godzinę clean & press, bo obejrzałem w TV sztangistów
. Wtedy myślałem że Arnold i Olympic Lifting to to samo
. Niestety potem poszedłem na siłownie i zaraziłem się kulturystyką. I tkwiłem w tym bagnie zwanym BB aż trzy lata. Na szczęście na uczelni trafiłem do sekcji TS i wróciłem na właściwą drogę.
Dziś uważam że ten trening który uskuteczniałem na poczatku był jednym z najlepszych jaki w życiu robiłem. Był to kompletny hardcore ale mogłem po nim liczyć żyły na ciele i miałem w c*** wytrzymałości
. Chodź z wiekiem to ja bym zesrał się niż wykonał podobny plan
. Wtedy myślałem że Arnold i Olympic Lifting to to samo
. Niestety potem poszedłem na siłownie i zaraziłem się kulturystyką. I tkwiłem w tym bagnie zwanym BB aż trzy lata. Na szczęście na uczelni trafiłem do sekcji TS i wróciłem na właściwą drogę.
Dziś uważam że ten trening który uskuteczniałem na poczatku był jednym z najlepszych jaki w życiu robiłem. Był to kompletny hardcore ale mogłem po nim liczyć żyły na ciele i miałem w c*** wytrzymałości
. Chodź z wiekiem to ja bym zesrał się niż wykonał podobny plan
Nekrosadystycznyturbosperminator



