w kwestii treningu: ćwiczyłem tak, jak napisałeś. zacząłem chyba od 85 kg 10 serii po 5 powtórzeń. na nastęnym treningu dodałem 2,5 kg. (tylko tak mogę dokładać ze względu na posiadane obciążenia, 5 kg wydawało mi za dużo) i zrobiłem 10 serii po 4, na nastęnym analogicznie - 2,5 kg i jedno powtórzenie w każdej serii mniej. po tym wróciłem do 87,5 tylko, że tym razem zrobiłem nie 4 a 5 powtórzeń w każdej serii.
uważam, że trening jest całkiem ciekawy, tylko,że ... nie na moje łokcie. trenuję teraz bjj i nie muszę chyba tłumaczyć jaka to przyjemność dostać balachę na kontuzjowany łokieć. odstawiłem ten trening - robie wprawdzie większe ciężary, ale znacznie dłuższe przerwy i mniej serii z dużym obciążeniem. czuję że łokcie powoli wracają do siebie. pozdrawiam.
no jak bym nie mógł.. On mi powiedział że po tygodniu moge zacząć znowu ćwiczyć.. dzisiaj mnie juz duzo mniej boli w porownaniu z tym dniem kiedy mi sie to zrobiło, maści mam, ale serio aż 2 tyg?!
nie ma się co czarować, mniej serii i dokładniejsze
, pojutrze sprawdze jak to bedzie 
Ale wkoncu to tylko 2 razy w tygodniu,,,,Ps,jutro 10x2 81,5 kg !!!! Mysle ze pojdzie,,,nastepnie w piatek 10x1 84,5 !!!!!! W piatek wieczorem dopracuje sobie jescze systemik 2/1,,,aby wycisnac co sie da z tego obecnego cyklu...Ps. Moj cel to wziasc minimum 85 kg na klate,,,a marzy mi sie 90 kg po tym cyklu,,,,wszystko juz niedlugo sie wyjasni
Wazę lekko ponad 70 kg ( w czwartek bede znal dokladną wage, ide sie zwarzyc ) i planuje do konca tego roku dojsc do 100 kg,,,kto wie moze ten wyczyn mi sie uda, wierze ze tak
