
Miodowa
tu: http://fishki.net/26595-o-gornyh-kozlah-29-foto.html
Zmieniony przez - Bull w dniu 2014-10-07 14:27:25

Kij'n'Marchewka
http://www.sfd.pl/Kij_n_Marchewka/Leexie-t1050360.html
Aktualnie
http://www.sfd.pl/DT_Leexie-t1103989.html
strach to czasem brzydka rzecz,
nie pozwala Ci doznawać najpiękniejszych chwil.
- będzie Twoim przekleństwem, jeśli go nie pokonasz
!!! super
!!!
szczerze podziwiam orientację w terenie, bo ja z tych, co się potrafią zgubić w supermarkecie

xxx
- dziękuję WSZYSTKIM za gratulacje
Lejjla - zapraszam, choć niedługo sezon górski się skończy i widoczków będzie mniej, ale może czymś innym będę nadrabiać
Spawareczka - Ty taką trasę zrobiłabyś w ramach rozgrzewki, wiem to
Ale ja jestem bardzo zadowolona z wyniku, 3 lata temu na podobnym dystansie i terenie (te same zawody) miałam czas 5 godz 9 min..teraz 3 godz 44min. A z tego co pamiętam wtedy też szłam jak najszybciej i biegłam gdzie dawałam radę biec
Wiadomo, że gdyby to były takie typowo biegowe zawody, to byłabym daleko za podium, tutaj część osób na pewno traktowało to jako taką dłuższą wycieczkę, ale też widać było że niektórzy byli dobrze przygotowani - odzież, obuwie biegowe, camelbagi, plecaki takie lekkie specjalne do biegania, itp.
U mnie wyszedł spontaniczny wyjazd, znajomy rzucił pomysłem, no i zatransportował mnie na miejsce
Jeszcze co do butów-jakoś nigdy bieganie nie było u mnie na 1 miejscu, ale może wypadałoby zainwestować w jakieś nowe fajne butki do biegania, na razie już 3 lata używam Salew Firetail - kupione do chodzenia po górach, ale są dość wszechstronne, w opisach reklamowane jako buty "podejściowe", ale tez do "trail runningu". I w sumie chwalę je sobie, tym razem dałam ciała ze skarpetkami, nigdy po 10km nie zdarzyło mi się żebym już miała pięty obtarte..No ale to nauczka na przyszłość, jakby znów jakiś spontan wypadł
No i już teraz niestety minusem salew jest przemakanie - trochę już je domęczyłam i wystarczy trochę wody i błota i robi się wilgotno/mokro, impregnaty już nie działają. Na szczęście w sobotę było względnie sucho, dopiero pod koniec trasą płynął strumyk, ale to na ostatnich 5km, to już i tak nie zwracałam na to uwagi
Miodowa - moja kozica była taka fit, a Ty widzę preferujesz te od Bulla, zdrajczyni
Julietta - nie ma co podziwiać za orientację, u mnie nie ma z tym szału, tu na szczęście większość trasy była po szlakach turystycznych, początek biegłam za tłumem, a na końcówce podczepiłam się do dwóch bardziej ogarniętych w tym temacie chłopaków - najważniejsza dobra strategia
Obli - dziękuję, no i priv poszedł jeszcze
I jeszcze foty
I dla pełnej dokumentacji - na podium
Zmieniony przez - ventura w dniu 2014-10-08 09:44:46
Gratulacje!!!PS. Twój czas w terenie i dystans robią wrażenie. Dobry to był bieg:) Jest moc:)
" - Tato.... - ciągnąłem słabym głosem. - Nie jestem pewien co robić, ledwie mogę się ruszać..
- Synu.... - powiedział z nagłą determinacją. - jeśli nie możesz biec, idź. Jeśli nie możesz iść, czołgaj się. Rób to, co musisz i nigdy, przenigdy się nie poddawaj.
Zamknął oczy i mocno mnie uścisnął. Wyciągnąłem rękę i położyłem dłoń na jego ramieniu.
- Tak zrobię, tato - wymamrotałem. - Nie poddam się.
Rozluźnił uścisk, a wtedy moja głowa bezwładnie opadła na brzuch. Rozłożyłem ręce i nogi a potem postąpiłem tak, jak radził - zacząłem się czołgać."
http://www.sfd.pl/Spawareczka_wychodzi_z_krzaków-t1033235-s9.html
magiczna liczy na wsparcie :)
- 1
- 2
- ...
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- ...
- 82