Zmieniony przez - Ann.. w dniu 2013-01-10 08:21:00
Ilość wyświetleń tematu: 97294
) 
w moich skromnych progach i zapraszam!!!
Tak tak zgadzam się co do Moderatorek - chylę im czoła i padam na kolana w podzięce za pomoc, rady, treningi
- przy 5.5km/h to już szybko przebieram nogami...a jaka spocona jestem i zmęczona, nogi i dupsko dają radę ale czują się wycieńczone pod koniec marszu
mam w planach żeby wkrótce dojść do 6km/h 
zabieram tel. i słucham przez całą godzinę muzyki i obserwuję ludzi!! W ogóle mi się nie nudzi!!
było super - ale trochę czasu zajmuje mi dojście a po pracy to już jest za ciemno na wspinaczki leśne...
oiiii już drżę na myśl o tym

nogi, plecy odmawiają posuszeństwa
Nugi umierały, trzęsły się i nie mogłam już pod koniec wytrzymać tak paliło
, przy wyższych prędkościach mój krok nie jest taki długi jak przy trochę niższej prędkości. w ogóle to przez cały marsz muszę być skupiona nad długością kroku 
i dopiero obudziłam się ok. 1 w nocy
- 45 min temu
, tzn. że muszę ćwiczyć, ćwiczyć, walczyć i progresować!!! ale oczywiście jest o wiele lepiej niż w lipcu (kiedy się tutaj pierwszy raz pojawiłam)



chyba nogi mi się większe zrobiły, szczególnie w górnej części ud!!!
Wg mnie to wyglądam na szerszą...???
śmiechu warte - jak połamana wyglądam

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły