14.12.2012 r.
Panie i panowie, lecimy jutro na 100% na zawody do Wrocławia!
Trening:
Dzisiaj trening dosyć mocny był, rozgrzewka w maire ok, dużo biegałem podczas gry w kosza(kosz bez zasad, na zmęczenie) no i na workach i skakankach średnie/lekkie tempo no i przycisnąłem dosyć na tarczach 2x po 3min. Kondycja ok, było nawet spoko tylko brakowało mi jakoś takiej energii witalnej, nieco zmulony byłem i czułem zmęczenie jakby.
Jednak podczas gry w kosza upadłem i stłukłem sobie łokieć, dosyć mocno mnie boli i ciężko mi się prostuje rękę, taki dyskomfort jest.
No i na tarczach później, czułem, że jakoś kolano mnie zaczęło boleć, to samo co miałem z nim problem kiedyś (
naderwane więzadło) i czułem dosyć mocny ból i odpuściłem sobie tarcze, teraz dzięki Bogu nic nie czuje i myślę, że będzie ok(tfu)
Dobrze, że jutro się wyśpię.
Dieta:
dzisiaj rano pizza robiona przez mamę, więc bez zbędnych dodatków
przed i po treningu filety z ryżem i sałatka
teraz, posiłek przed snem twaróg.
Ogólnie/podsumowanie:
Na zawody wyjeżdżam o 11:30, więc w miare dobrze się wyśpię. Rano zjem jajecznice przed zawodami zjem filety z ryżem, postaram się coś znaleźć takiego we Wrocławiu.
Tymczasem idę na gorącą kąpiel i spać. Trzymajcie kciuki panowie, musi nam się jutro udać!
Jeszcze rano pewnie odpisze, albo dzisiaj więc czekam na odp.
Jak macie coś motywującego do zawodów - chętnie obejrze.
No i jak polecilibyście jakiś środek na pobudzenie przed zawodami na jutro też bym był szczęśliwy :)
może ten żeń-szeń?
Zmieniony przez - Tomuh w dniu 2012-12-14 22:48:17