wutansheta, to raczej Yang powinien sluchac tego co prawi Imrahil, bo on prawi madrze.
Imarhil, zgadzam sie ze wszystkim co napsales.
Jednak Tylko to zdanie -
"jak dochodzilo do jakis konfrontacji to kto z kung fu mial jakies szanse? tylko ci ktorzy cwiczyli pod san shou, shuai jiao czy yiquan"
A co sadzisz o Ehsan Shafiq? Z pewnoscia o nim slyszales. Mowi o sobie ze jest przedstawiciele Shaolin Kung Fu. I walczy w sposob z pewnoscia niekonwekcjonalny, i efektownie i efektywnie.
Tutaj w walce z narodowym mistrzem karate -
Zmieniony przez - Possible w dniu 2011-07-09 17:13:41
Imarhil, zgadzam sie ze wszystkim co napsales.
Jednak Tylko to zdanie -
"jak dochodzilo do jakis konfrontacji to kto z kung fu mial jakies szanse? tylko ci ktorzy cwiczyli pod san shou, shuai jiao czy yiquan"
A co sadzisz o Ehsan Shafiq? Z pewnoscia o nim slyszales. Mowi o sobie ze jest przedstawiciele Shaolin Kung Fu. I walczy w sposob z pewnoscia niekonwekcjonalny, i efektownie i efektywnie.
Tutaj w walce z narodowym mistrzem karate -
Zmieniony przez - Possible w dniu 2011-07-09 17:13:41
którego nikogo nie uczył. I w historiach wielu styli chwalą się, że mistrz taki a taki był wielkim mistrzem i wygrał walkę z ktosiem stosując techniki których normalnie nie uczył nikogo i nie wchodzą one w skład systemu, ale on był wspaniały to i my jesteśmy
nie trzeba nic dodawać