Pora na aktualizację. Właśnie mam ostatni 3ci dzień wolnego. Pierwsze w tym roku. Środa i czwartek męczyłem się z malowaniem kuchni, które końcowo wyszło całkiem ok. Ogólnie do takich robót mam 2 lewe ręce, więc tym bardziej cieszy. Dziś już poza tym, że pojadę z żoną na badania, zobaczyć jak tam ma się nasza córeczka na 8 tygodni przed terminem, to już tylko odpoczywam.
Co do masy. Właśnie trwa 10ty tydzień. Siła idzie dalej pięknie, waga dość opornie. Od pewnego czasu mam problem z prawym łokciem, jakby ból przeciążeniowy. Pozmieniałem ćwiczenia gdzie ból odczuwalny jest najbardziej np. dipsy na
wyciskanie wąsko i jest znośnie. Na ostatnie 2 tygodnie masy już nie chciałem robić żadnych deloadów, schodzić z obciążeń itp. Ostatnie treningi na każdym idą rekordy powtórzeniowe. Tak silny i duży jeszcze nie byłem. Sprawia to mega frajdę, bo lubię klamoty.
We wtorek zrobiłem badania. Wątroba, minerały, OB, CRP, lipidy, mocz - wszystko to ładnie wygląda. Jest kilka nieprawidłowości, ale bez tragedii, Niemniej jednak utwierdziło mnie to w przekonaniu, że pora zejść i odpocząć:
- Hematokryt lekko za wysoki (50,8%) - kupiłem IP6 i przetestuję jak się tu spisze. Do tej pory stosowałem jedynie kurkuminę, cytrulinę i AAKG w tym kierunku. No i opieram dietę raczej na WPC, białym mięsie. Czerwone mięso jadam od święta i nie suplementuję wit. C. Jeżeli nie da rady, pozostają leki jak np. Captopril|. Jednak myślę, że samo zejście na mostek wiele tu poprawi.
- TSH jest na górnej granicy (co mnie dziwi, ponieważ jem bardzo dużo, waga stoi i nie mam żadnych odczuwalnych symptomów niedoczynności. Szkoda, że nie zrobiłem pełnego panelu tarczycowego. Następnym razem sprawdzę).
- Profil nerkowy lekko zawyżony (kreatynina, mocznik) - co u mnie jest bardzo częste, nawet jak jeszcze nie byłem na bombie miałem podobne wyniki
Dziwi mnie jeszcze to, że za cholerę estro nie chce podskoczyć lekko ponad normę co chciałem zrobić na masie. Obecnie przy 450mg enana i 200 NPP ew. łykam tabsa exe tygodniowo (pół w poniedziałek, pół w piątek), a estro jest w środku widełek. Teraz wyrzucę IA zupełnie i zobaczę za jakiś czas jak to się sprawdzi,
Dam zdjęcia i obecne makro, które pozostanie już do końca. Wiele się już nie zmieni. Zostało mi NPP na jakieś 10 dni i wtedy też będę kończył masę. Z testa będę stopniowo schodził aż do dawki 125mg e5d i tak zostanie dłuższy czas, dopóki nie postanowię co dalej. Na mostku znowu skupię się na poprawie stanu jelit. Zejdę z białka i kaloryczności. Również po głowie chodzi mi o przetestowanie pewnego wariantu dietetycznego, który nie jest zbyt często spotykany w BB.
Waga: najwyższa na czczo 99,1 kg
Makro
DT: 300/85/700
DNT: 260/130/415
Zmieniony przez - Polskikoks w dniu 2021-03-26 09:55:28