Dzisiaj dostałem wynik ostatniego na tą chwilę badania – kalprotektyny. Wyszło na tyle nisko, że nie ma po co robić bardziej inwazyjnych badań. Dla mnie była to dobra informacja. Od razu odezwałem się do Tadzia, żeby ustalił termin konsultacji i zaczynamy działać. Ostatnio jedyne dokuczliwe objawy to częste wzdęcie, ale nic poza tym, także możliwe, że skoro obecne wyniki badań nie pokazują już żadnej jednostki chorobowej, do zupełnego wyciszenia objawów wystarczy odpowiednia strategia żywieniowa.
Siłowo cały czas idzie do przodu. Wyciskanie leżąc 102,5 kg x 10s x 3p wyrobiłem wszystkie powtórzenia. Zdziwiłem się, bo już pierwsza seria poszła tak ciężko, że myślałem, że w połowie odpadnę.
Schodki we frontach już na 85kg.
Wcześniej w niedzielę w treningu akcesoryjnym też wszędzie podokładałem, jak nie kilogramy to powtórzenia.
Powoli jednak czeka mnie moment kiedy w schodkach nie będzie dało już się dołożyć i po głowie chodzi mi zmiana treningu. Podczas współpracy z Tadziem chciałbym skupić się na unormowaniu pracy układu pokarmowego i w tym czasie nie będzie ani redukowania, ani robienia masy. Dlatego trening w tym czasie miałby sprawiać jak największą przyjemność, bez specjalnego żyłowania wyników. Prawdopodobnie będzie to Push-Pull-Legs 4 razy w tygodniu, bez sztywnego planu.
No i szama:
omlet ze śliwkami
naleśniki z twarogiem
pieczona wątróbka z papryką
pierogi z serem i jagodami i jogurtem białkowym
Zmieniony przez - Polskikoks w dniu 2018-09-05 20:55:53
Siłowo cały czas idzie do przodu. Wyciskanie leżąc 102,5 kg x 10s x 3p wyrobiłem wszystkie powtórzenia. Zdziwiłem się, bo już pierwsza seria poszła tak ciężko, że myślałem, że w połowie odpadnę.
Schodki we frontach już na 85kg.
Wcześniej w niedzielę w treningu akcesoryjnym też wszędzie podokładałem, jak nie kilogramy to powtórzenia.
Powoli jednak czeka mnie moment kiedy w schodkach nie będzie dało już się dołożyć i po głowie chodzi mi zmiana treningu. Podczas współpracy z Tadziem chciałbym skupić się na unormowaniu pracy układu pokarmowego i w tym czasie nie będzie ani redukowania, ani robienia masy. Dlatego trening w tym czasie miałby sprawiać jak największą przyjemność, bez specjalnego żyłowania wyników. Prawdopodobnie będzie to Push-Pull-Legs 4 razy w tygodniu, bez sztywnego planu.
No i szama:
omlet ze śliwkami
naleśniki z twarogiem
pieczona wątróbka z papryką
pierogi z serem i jagodami i jogurtem białkowym
Zmieniony przez - Polskikoks w dniu 2018-09-05 20:55:53