Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
0
Napisanych postów
34
Wiek
44 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
299
lukas, z całym szacunkiem ale trochę mijasz się z prawdą; owszem - jeśli ktoś ma samą lipomastię, ma duże szanse że siłownia zrobi swoje ale jeśli ktoś ma ginekomastię+lipomastię to siłownia nie pomoże ani na jedno, ani na drugie... a to dlatego, że tłuszcz przy ginekomastii nie jest jedynie oznaką nadwagi; tłuszcz pojawia się wokół sutka ponieważ stanowi warstwę ochronną każdego gruczołu; każdy człowiek - także i ty teraz mimo pięknej rzeźby, też na 100% masz tam tłuszcz tyle, że masz go mało ale jeśli ktoś ma gruczoł większy niż mieć powinien to i tłuszczu w tym miejscu będzie więcej; jedno z drugim idzie więc w parze i ćwiczenia w żadnym wypadku tego nie zbiją ponieważ z punktu widzenia organizmu ten tłuszcz wokół gruczołu jest po prostu niezbędny
ja też swojego czasu ćwiczyłem, może niezbyt profesjonalnie ale jednak... ważyłem ok 63kg przy wzroście 176cm, a piersi nijak mi się nie pomniejszyły; przypomnę także film "Chłopcy z biustem" z Discovery Channel i historię czarnoskórego, który latami ćwiczył na siłowni, a pomogła dopiero podwójna liposukcja (nawet wycięcie gruczołu nic nie dało)
Szacuny
0
Napisanych postów
6
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
36
do lukas351 - możesz powiedzieć który lekarz w Szczecinie chciał od Ciebie 2000EUR za zabieg w 2005 roku? Co wchodziło w cenę?
Teraz w przeliczeniu wyszło by z 8000PLN.
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
31
dzieki magicstick.tylko Ty uwaznie czytasz.moze nie skladnie pisze troche.przepraszam. chlopaki napisalem wyraznie(tak mi sie wydaje ),ze do ginekomastii potwierdzonej przez badanie USG albo do jej formy gineko-lipomastia, gdzie wyraznie stwierdza sie powiekszenie gruczołów, nic nie mam.a wiekszosc z was pisze, ze USG klamie.jest taka mozliwosc.ale zawsze mozna powtorzyc u innego technika.ale nawet jesli to macie, to nie ma sie przeciez co martwic, bo w naszym kraju panstwowa opieka zdrowotna grarantuje taki zabieg za FREE.mi oczywiscie panstwowo nie chcieli na kase chorych usunac mojego problemu wiszacych piersi.
co do lekarza specialisty i pewnej prywatnej kliniki,ktora na szczescie juz nie istnieje ,i w ktorej mojej siostrze 4 razy poprawiali nos (w koncu dop. w berlinie sie udalo - ale to na inne forum)nie chce sie wypowiadac.ani robic reklamy ani sie potem przed kims tlumaczyc. ale tak bylo - w koncu poszedlem na silownie.wstyd zostawilem w domu.i cwiczylem z trenerem. inni mieli tam gorsze probemy(np nadwaga 60 KG i nic nie mogli zrzucic choc ich widzialem codziennie).mialem rok przerwy w diecie i sporcie i powiem szczerze -troszeczke zaczynam sie czuc zle.np w te wakacje nie zakladalem obcislych koszulek na ramiaczkach a szafa pelna byla.wiec choc nadal mam pewne braki finansowe , postanowilem od wrzesnia wrocic do klubu.bo niestety latwo mi sie zbiera tluszcz na brzuchu no i wokol brodawek sutkowych.niestety.skazany jestem na fitness i diete.zazdroszcze tym co nie musza i jedza wszystko.
jeszcze jedno -pamietajcie ze po liposukcji przy braku sportu i diety, problem powroci za kilka albo kilkanascie lat.bo macie i ja tez mam, to zapisane w genach
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
31
ah i jeszcze jedno co wiem po wizytach u endokrynologa( nie u dietetyka) i wierze w to, choc nie stosuje ze wzgl finansowych.czy wiecie ile estrogenu jest w jajach kurzych, w filetach z indyka, w przetwarzanych kielbasach, ktore jemy na kanapkach, w miesie hamburgerowym, w mleku , w tluszczach i wszystkim innym pochodzenia zwierzecego z wielkich hodowli itp.
otoz duzo osob ma bardzo wrazliwy ukl hormonalny( w tym i ja- tak stwierdzil endokrynolog po badaniach) i nawet takie drobne ilosci hormonow(drobne w cudzyslowiu) w przetwarzanym jedzeniu moga powodowac wystepowanie teraz lub w przyszlosci lekka ginekomastie albo stluszczenie tych miejsc ciala tak jak ja mam np. kazal mi jesc zajace, dziczyzne, ryby itp.kurczaka nie czesciej niz raz w mies. probowalem i tez POMAGALO. niestety to jest CHOLERNIE drogie.cala europa stosuje hormony w tanim, dostepnym w kazdym supermarkecie jedzeniu.a my to cpamy bo jestesmy biedni.to nie jest jedzenie - to jest przemysl farmakologiczny.w USA istnieje nawet jedno ministerstwo ds.LEKOW I ZYWNOSCI ,ktore tym itym sie zajmuje.najpierw cie truja a potem sprzedaja leki ktore lecza, ale nie wylecza.wszystko kasa.i chec zysku ze strony producentow zywnosci i panstwa.stad tez sie bierze ginekomastia.
pozdrawiam wszystkich
Szacuny
0
Napisanych postów
10
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
224
Niestety muszę się zgodzić ws. hormonów "zawartych" w zwierzętach hodowanych na masową skale. Mój endokrynolog zalecił mi ograniczenie spożycia kurczaków itd, albo po porostu znaleźć "małego" hodowce, który nie podaje żadnego świństwa, bo hoduje to dla siebie albo dla rodziny i po prostu od niego odkupić mięsko :)
Swoja drogą to pewnie niedługo będą przyczepiać na takie mięcho etykietę "ten produkt jest naszprycowany, jesz na własna odpowiedzialność"