Witam,
Mam 15 lat i gram 5 lat w klubie w koszykowke. Niestety na wakacjach na obozie spotkalo mnie
zwichniecie barku, bylo to dokladnie 26 sierpnia. Nosilem orteze przez 6 tygodni i pozniej mniej wiecej 2gie tyle rehabilitacji ruchowej, a nastepnie i obecnie basen i lekka silownia w celu odbudowy miesni. Wszystko bylo ok, nic nie bolalo. Zwichnal sie lewy bark i jestem leworeczny. Zaglebiajac sie bardziej w moje kontuzje (a troche ich bylo) to w 2004 roku mialem rowniez 2krotnie zlamany lewy obojczyk.
Ale ogolnie wszystko bylo ok.
Jednak w zeszlym tygodniu, caly zeszly tydzien bylem na obozie. Oboz jak oboz - 4 treningi dziennie, wiec reka troche dostala ;) I juz na 2gim treningu, kiedy chcialem zrobic wsad i po wybiciu sie w gore energicznie zaczalem wsadzac pilke do kosza i kiedy zatrzymala sie ona na obreczy, poczulem bol w okolicach konca lopatki - poczatku barku. Takie ciagniecie. Jednak juz na nastepny dzien bylo ok, wszystko przeszlo.
Natomiast po powrocie z obozu poszedlem sobie od razu najpierw na silownie i pozniej wieczorem na basen.
Juz na silowni czulem lekki bol "z przodu" barku, wywodzacy sie od pachy po biceps, pobolewala jakas zylka, byl to bol w 1 miejscu. Wieczorem na basenie prawdopodobnie sobie "doprawilem" bo juz zaczelo mocniej bolec, ale byla to caly czas ta 1 "zylka" ;)
Stosowalem na to fastum i bol zylki przeszedl, ale od kilku dni mam caly czas problem, gdyz bark boli praktycznie wszedzie, zalezy od sytuacji.
Na poczatku bolal wlasnie z tylu, jak wtedy, kiedy wsadzalem, ale byl juz to normalny bol, a nie ciagniecie. Z kolei na np. treningach pobolewa z przodu w okolicach tej "zylki" ale nie jest juz to ta zylka bardziej okolice torebki. Innymz to znow razem boli w okolicach miescnia naramiennego ;)
Wiem, ze dosyc chaotycznie ta moja wypowiedz wyglada, za co przepraszam, ale dosyc to pogmatwane.
Teraz mam takie pytanie: caly czas stosuje fastum i jest juz troche lepiej, ale czy to moze byc cos powazniejszego? czy po prostu caly czas odczuwam skutki przemeczenia po obozie? czy moze mialem jakies zapalenie tej "zylki" i bol jakos zaczal promieniowac?
Robilem rezonans magnetyczny i wszystko bylo ok, poza torebka stawowa przednia, ktora jest w minimalnym stopniu uszkodzona, stad tez nie moge grac do konca maja, ale trenowac normalnie moge, po prostu lekarz zabronil mi trenowac rzeczy kontaktowych.
Prosze o odpowiedz i z gory dziekuje ;)
Pozdrawiam